Gry Wpis

Podejście do trybu online zależy od sukcesu

GTA Online

To, że deweloperzy wcześniej czy później porzucają swoje dzieła wiadomo od zawsze. Chyba nie ma gry, która od momentu swojego stworzeni będzie do końca trwania platformy wspierana przed twórców i wydawcę. Jak długo będzie wspierana zależy natomiast od tego, jak bardzo tytuł jest udany. Jak długo ludzie będą grać w GTA Online?

World of Warcraft może już nie chwali się liczbą graczy większą niż liczba mieszkańców co poniektórych krajów, ale nadal przynosi zyski. GTA Online jest kurą znoszącą złote jaja. Inne tytuły to natomiast dzieła, gdzie tryb online był po prostu kolejnym punktem na liście rzeczy do zrobienia. Są one w grach fabularnych, są w grach akcji, są w grach zręcznościowych. Są w sporej części zupełnie nieusprawiedliwione, a są gry, które w dniu premiery mają zapowiedzianą datę zamknięcia serwerów, jak na przykład kolejne tytuły w serii WWE. Pięknie różnicę między tymi dwoma skrajnymi przypadkami pokazały nam kilka dni temu działania Warner Bros i Rockstar Games, których gry miały swoje urodziny.

Rockstar oczywiście świętował, bo mieli co. GTA Online, nie dość, że jest suplementem do płatnej i nietaniejącej gry, to jeszcze czerpie wszystko co najlepsze z modelu free-2-play. Jak masz GTA V, to online jest darmowe, całkowicie, bo możesz tutaj mieć dosłownie wszystko bez wydawania ani złotówki, ale będzie to wymagać sporo grania. To jednak nie jest problem, mimo iż ja nie byłem zbyt zachwycony grą online, to większość ludzi wydaje się szaleć na jej punkcie. Idealnie to rozumiem. Po osiągnięciu 100% postępu gry dla pojedynczego gracza nie ma już co robić. Jasne, że możesz jeździć samochodem i mordować przechodniów, ale mimo wszystko lepiej przenieść się do trybu dla wielu graczy i zepsuć kilku osobom dzień.

Batman: Arkham Origins to zupełnie inna historia. Od wielu ludzi słyszałem, że gra ma swoje momenty w singlu. Słyszałem, bo osobiście grałem tylko w tryb dla wielu graczy? Dlaczego? Przyczyna jest naprawdę prosta! Tryb online, w który nikt nie gra ma osiągnięcia. W dniu, kiedy otrzymaliśmy informację, że serwery są zamykane mieliśmy niewiele czasu, żeby zdobyć to kilka osiągnięć. Czy graliśmy jak twórcy zakładali? Nie, bo się nie da. W trybie dla wielu graczy nie ma zupełnie nikogo. Żeby tego jeszcze było mało, ja i kilku znajomych niezależnie doszło do wniosku, że to jest po prostu tania kopia Gearsów z gościnnym występem Batmana. Jakby zedrzeć tekstury z tej gry, to można by ją pomylić ze wczesnym, jeszcze nie do końca działającym, demem trybu online tej znamienitej serii.

Oczywiście zamknięcie serwerów Batmana: Arkham Origins nie obeszło prawie nikogo. Wielkie poruszenie wywołało to tylko wśród społeczności achievement hunterów. Oczywiście nastroje były dość mieszane, od „jak oni w ogóle mogli dodać osiągnięcia online do tej gry”, po „super, że przynajmniej dali nam trochę czasu”. Czasu było dużo, bo zdobycie osiągnięć to kwestia około 10-12 godzin, więc w porównaniu z tym, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, to naprawdę nie jest problem, jest to tylko niedogodność. Uwzględniając obowiązki uczelniane i zbliżające się zamykanie serwerów, to przez kilka dni byłem na uczelni, a wracając do mieszkania umawiałem kolejne spotkania ze znajomymi, żeby tylko skończyć zabawę z Batmanem przed 4 grudnia.

Nam się oczywiście udało. Wielu się nie udało. Ostatecznie gry nie będzie mogło skończyć więcej niż około 5% graczy. I tutaj trzeba zwrócić uwagę na jedną istotną rzecz. Czy twoja gra potrzebuje trybu online? A jeśli tak, to czy musisz zmuszać graczy do grania w trybie online za pomocą osiągnięć? Każdy deweloper powinien zadawać sobie pytanie: „czy ktoś kupi moją grę dla trybu online?” Jeśli odpowiedź brzmi „raczej nie”, to nie ma sensu dołączać do niego osiągnięć, bo rozumiem, że czasami to, czy tryb online będzie, czy go nie będzie nie leży w gestii twórców gry, tylko ludzi, którzy pakują z nią kasę. Drogie Activision, Electronic Arts, Warner Bros, Ubisoft, nie w każdej grze musi być tryb online. To dodatkowe setki tysięcy dolarów, które zostało wyrzucone w błoto tylko dlatego, że było trzeba zapełnić okienko przy „TODO: Multiplayer”. Ludzie kupili GTA V dla GTA Online. Nikt nie kupił Batmana: Arkham Origins dla multi tego tytułu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.