Gry Wargamin.net World of Tanks

Panzer IV Hydrostat – udany eksperyment?

Panzer IV Hydrostat

Panzer IV był najpopularniejszym czołgiem armii III Rzeszy. Wyprodukowany ich ponad 8 tysięcy we wszystkich modelach, a było ich wiele, od pierwszego A, do ostatniego J, z prototypami po drodze. Jeden spośród nich był wyjątkowy. Panzerkampfwagen IV mit hydrostatischen Antrieb, Panzer IV z napędem hydrostatycznym a.k.a. hydrostat. Po co został stworzony? Był tylko jeden cel!

Panzer IV Hydrostat
Nadal dostępne są oryginalne projekty tego eksperymentalnego czołgu

Ale zanim Hydro, to inne Panzery IV. W grze są dostępne trzy podstawowe wersje: A, D i H, ale i jest kilka prototypów jak na przykład Panzer III/IV będący projektem mającym na celu połączenie dwóch czołgów w jeden z uwagi na dostępność części, czy PzKpfw IV mit Schmalturm, który miał być ostatnim wcieleniem Panzera IV z wieżą produkowaną dla Pantery II. Oba projekty jednak upadły, a historia Panzera IV została zakończona. Kierunek rozwoju został skupił się ciężkich czołgach, a przestarzałe konstrukcje stanowiły jedynie jednostki wsparcia i broniły tyłów. Idealnie widać to właśnie w World of Tanks, gdzie Niemieckie konstrukcje, które faktycznie były zbudowane, są ciężkimi czołgami, a prawie cała reszta to projekty i eksperymenty. Wracając do wersji hydrostat, porównam ją tutaj z czołgiem średnim, z którym miałem najwięcej problemów – Pz.Kpfw. V/IV, a także z darmowym odpowiednikiem tych czołgów – Pz.Kpfw. IV Ausf. H.

Panzer IV Hydrostat
Starcie z Pz.Kpfw. V/IV było trudne i na pewno bym go nie przetrwał w pojedynkę

Kwestia kadłuba wygląda tutaj dość nieciekawie. Ponieważ bazuje on na Pz.Kpfw. IV, to mamy do czynienia z pancerzem, który niemalże nie ma spadków. Główne elementy frontu i boków są pionowymi płatami stali. Jedynie tył jest nieco pochylony, ale przy 20 milimetrach pancerza to owe pochylenie zupełnie nie ma znaczenia. Z niewyjaśnionego powodu przód jest o 30 milimetrów gorszy niż w standardowej wersji Ausf. H. V/IV za to deklasuje niemalże wszystkie porównywane czołgi. Jedyny plus Hydrostat to jego zwinność podczas obrotu czołgu, chociaż prędkość obrotu wieżyczki nieco kuleje. A więc podsumowując. Pz.Kpfw. IV Hydrostat to czołg o najgorszym pancerzu, który jest nieco zwinniejszy od Ausf. H, ale nie dorównuje IV na podwoziu Pantery. Nieuzasadnienie cienki pancerz frontu czołgu i papierowe boki oraz tył sprawiają, że musimy uważać nawet podczas walki z przeciwnikami niższego poziomu i za każdym razem odpowiednio manewrować kadłubem. Jedynie wieżyczka jest taka sama na całej trójce.

Panzer IV Hydrostat
Niedoświadczeni gracze będą celować w pancerz dystansowy zadając 0 obrażeń

W kwestii broni, to wszystkie mają taką samą armatę. 75-milimetrowe Kw.K. 40 L/48 jest całkiem porządnym orężem. 110 punktów obrażeń przy 110 milimetrach penetracji w zupełności zadowala, a jedynym problemem będą dla nas ciężko opancerzone czołgi ciężkie przeciwnika. Albo te lżejsze o dobrze pochylonym pancerzu. Różnica pojawia się w obsłudze armaty. Wersja H charakteryzuje się najwyższą szybkostrzelnością wypluwając 15 strzałów na minutę. V/IV i Hydrostat strzelają o jeden pocisk mniej w tym samym czasie, ale różnica między nimi jest niemalże niezauważana przy szybkostrzelności 13,99 dla V/IV i 13,95 dla Hydrostat. Hydrostat znajduje się jednak dokładnie w środku, jeśli chodzi o czas celowania. H celuje o 0,3 sekundy wolniej, a V/IV o 0,3 sekundy szybciej.

Panzer IV Hydrostat
Hydrostat wygląda całkiem zacnie w zimowej scenerii

No dobra, to sytuacja wygląda tak: Hydrostat ma najniższy DPM spośród czołgów, a jego armata wypada gdzieś pomiędzy H i V/IV. Pancerz jest zdecydowanie najsłabszy, chociaż obraca się nieco szybciej od reszty. Podwozie pantery ma jednak mocniejszy silnik i zauważanie wiekszą prędkość maksymalną. Ma o 100 punktów wytrzymałości więcej od H, ale z drugiej strony o 290 mniej od V/IV. Dlaczego?! Problem z tym czołgiem jest następujący: należy on do starej szkoły pojazdów Premium i sprawia to, że czołg jest niemalże bezużyteczny w obecnej wersji gry. Jeśli ktoś nie wie co oznacza „stara szkoła”, to już tłumaczę. Dawno, dawno temu Wargaming miało inne podejście do czołgów Premium. Miały być płatnymi odpowiednikami standardowych czołgów, które pozwalały przeskoczyć drzewko rozwoju. Z tego powodu pojazd jest niemalże pod każdym względem gorszy od Ausf. H. Gorzej strzela, ma gorszy pancerz, ma gorsze radio. V/IV należy do nowej szkoły, gdzie czołgi mają coś unikatowego do zaoferowania. W tym wypadku kadłub czołgu o 2 poziomy wyżej z siłą ogania V poziomu.

Panzer IV Hydrostat
Największą szanse na przetrwanie daje nam brak celności przeciwnika i schronienia

W praktyce oznacza to także, że Hydrostat walczy tylko z czołgami o poziom wyższymi. Jest to znaczny powód pogorszenia tego pojazdu przez twórców w porównaniu z podstawową wersją tego czołgu. Rzecz jasna nie byłoby fair, gdyby V/IV mógł walczyć z czołgami VI poziomu, a to on jest właśnie przedstawicielem nowej fali czołgów premium, które walczą w pełnym zakresie i muszą być przygotowane do walki z T29, czy IS. A więc, czy kupować? NIE! Chyba, że, ale tylko i wyłącznie wtedy, ukończymy misję dla Niemców w najnowszej serii kampanii fabularnych. Kupowanie tego czołgu za 2500 złota nie ma najmniejszego sensu. Dostajemy podrzędną maszynę, która nie ma nic do zaoferowania poza byciem ciekawostką historyczną. Nieco ponad 1000 sztuk złota to już zupełnie inna bajka. Polecam więc ukończyć misję fabularną tylko jeśli mamy wolne złoto na zakup tego czołgu. Polecam jednak poczekać na Pz.Kpfw. V/IV, bo to dość ciekawy czołg, na którego sam chętnie poczekam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.