Gra World of Tanks

P26/40 – prawie jak Hetzer z wieżyczką – World of Tanks

P26/49, World of Tanks

P26/40 to włoski czołg IV poziomu, który od samego początku istnienia jakichkolwiek danych o nim wzbudzał podejrzenia. Jako czołg średni 60 do 70 milimetrów penetracji. Niewiele? Niby tak, jednak 14TP posiada mniej na tym samym poziomie, a tutaj penetracja dotyczy pocisków HE!

Historia

P26/40, World of Tanks
P26/40 zostało stworzone przez Włochów, ale nigdy nie doczekało służby w rodzimej armii, przygarnęli je za to Niemcy do obrony północnej części kraju

Carro Armato Pesante P26/40 w rozumieniu włoskiej myśli konstrukcyjnej był czołgiem ciężkim. I faktycznie, był znacznie cięższy od pozostałych czołgów produkowanych przez Włochów. Może dlatego, że był najnowszą konstrukcją, może dlatego, że pomagali w jego projektowaniu i budowie Niemcy, którzy w tamtym czasie bawili się w Tygrysy i Pantery. P26/40 było wynikiem zgłoszenia zapotrzebowania na czołg dla włoskiej armii przez Stato Maggiore. Miał on mieć 60 milimetrów pancerza na froncie i działo o kalibrze 75 milimetrów. Czołg miał być powiększoną wersją M11/39, jednak w wyniku starcia włoskich wojska z Sowietami zaczęto czerpać z T-34. Przeprojektowano cały czołg, łącznie z wnętrzem i działem. Fiat jednak nie był w stanie dostarczyć silnika, który zaakceptowałaby armia, więc czekano. Dopiero w 1942 roku zaadaptowano silnik V-12 SPA 342 i zaczęto produkcję czołgu. 60-milimetrowa wieża i 50-milimetrowy kadłub były testowane głównie przeciwko działom spotykanym na Matildach – 2 pdr. QF – i spisywały się genialnie, jednak miały problemy już z większymi działami, od 6-funtowego (57 mm) począwszy. Czołg nigdy nie wszedł do służby w barwach Włoch, jednak użytkowali go Niemcy w północnych Włoszech, gdzie używano go jako standardowego czołu średniego.

P26/40 – P26/40 Standard

P26/40, World of Tanks
P26/40 będzie spotykać czołgi VI poziomu przeciwko którym nie ma szans przetrwać z powodu braku wytrzymałości, pancerza i penetracji

P26/40 nie jest czołgiem imponującym, jeśli chodzi o pancerz, jednak na swoim poziomie ustępuje tylko Matildzie. I tutaj można szybko zauważyć dlaczego postanowiono nieco zejść z nominalnego pancerza faktycznego czołgu ujednolicając cały front do 50 milimetrów. Niestety geometria kadłuba i wieżyczki sprawia, że wartość efektywnego pancerza nie będzie większa od 60-kilku milimetrów, a w ekstremalnych przypadkach osiągnie 94-118 zaraz przed rykoszetem. Są to wartości, które spenetruje każdy czołg średni IV poziomu, jednak standardowa wersja czołgu ma większy problem – działo z poprzedniej maszyny. Cannone da 47/40 to, z tego co udało mi się wyszukać, działo okrętowe z lat 80 XIX wieku, które w grze ma jedyne 70 milimetrów penetracji i obrażenia na poziomie 50 punktów. Oznacza to, że niewiele zdziałamy przeciwko czołgom średnim na naszym poziomie. Polegać trzeba więc na niszczeniu niższych poziomów, albo amunicji premium. Na lepsze działo trzeba poczekać i wydać niecałe 3 tysiące punktów doświadczenia.

P26/40 – P26/40 da 75/32

P26/40, World of Tanks
Ulepszone działo pozwala na niszczenie przeciwników tylko kilkoma strzałami. Jeśli w ogóle możemy ich uszkodzić, to trzy powinny wystarczyć

Na tym poziomie dostajemy jedną interesującą zmianę i dwie nieco bez znaczenia. Zmienia się bowiem radio z R.F. 1 C.A. na wersję 2, co zwiększa jego zasięg o 105 m. Zmienia się także gąsienica, gdzie model z 1943 zamienia model z 1942 roku, zwiększając prędkość obrotu czołgu o aż 4 stopnie na sekundę. Największa zmiana to natomiast działo. W starej wieżyczce zostaje zamontowane działo Cannone da 75/32 produkcji Ansaldo, które jest zmodyfikowaną haubicą polową Modello 37. Działo jest już znacznie lepsze, charakteryzujące się penetracją 92/120 i obrażeniami 110/110 odpowiednio dla pocisków przeciwpancernych i kumulacyjnych. Fenomenem tego czołgu są jednak pociski odłamkowo-burzące o obrażeniach na poziomie 175 punktów i penetracji 60 milimetrów. Oznacza to, że przy odrobinie szczęścia każdy z czołgów IV poziomu poza kilkoma wyjątkami jesteśmy w stanie zniszczyć w 2 strzałach, a jeśli mamy pecha, to w 3. Sytuacja rzecz jasna jest nieco lepsza dla czołgów na III poziomie i nieco gorsza na V, jednak o ile trafimy w bok czołgu na V poziomie, to i tak zaliczymy penetrację pociskiem HE. Dla porównania biorąc pod uwagę czołgi do V poziomu włącznie, o 1 mm większą penetrację mają działa na KV-1, KV-1S, SU-85, a P26/40 równa do O-I Experimental i bije na głowę ulubione derpy na tych poziomach, czyli M4, Ikv 103 oraz Hetzera.

P26/40 – P26/40 mod. 42

P26/40, World of Tanks
Silnik w P26/40 jest dość słaby i nie pozwala osiągać zawrotnych prędkości, ale 40km/h z górki raczej da się pojechać

Jest to niestety jedno z tych nieco bardziej gównianych ulepszeń, bo jedyne co się zmienia w czołgu to silnik. Maybach HL 120 zostaje zastąpiony przez SPA 342. Oznacza to wzrost mocy silnika o 30 KM z 300 na 330, a także zmianę stosunku mocy do masy z równych 12 KM/t na 12,82. Oznacza to tyle co nic. Z ukrytych statystyk możemy się dowiedzieć, że zwiększa to efektywny obrót czołgu o jakieś 2-3 stopnie na sekundę.

P26/40 – P26/40 mod. 43

P26/40, World of Tanks
Pancerz wieży nie jest zbyt gruby i pochylony, więc nie można na niego liczyć jeśli chodzi o rykoszety czy pochłanianie obrażeń

W tym modelu czeka nas kolejna zmiana silnika. Tym razem w tylnej komorze zostanie zamocowany silnika Maybach HL 120 evoluzione, który podnosi moc do 400 KM i stosunek mocy do masy do 15,82 KM/t. Druga zmiana, znacznie istotniejsza dotyczy zmiany wieży. Nowy model przynosi pomniejsze zmiany w geometrii pancerza, ale nie zwiększa jego grubości. W kwestii obsługi działa zwiększa się celność o 0,01 i wynosi teraz 0,41 m/100m, zwiększa się czas przeładowania o 0,1 s, obecnie 2,2 s. Nowa wieża to też rzecz jasna usprawnienia mechaniczne, więc wzrasta zasięg widzenia o 10 metrów na 330 metrów, a także prędkość obrotu wieży o 2 stopnie. To wszystko, co do tej pory ulepszano tak naprawdę miało nas przygotować na to, czym jest ostatnia modyfikacja P26/40.

P26/40 – P26/40 mod. 43 da 75/34

P26/40, World of Tanks
P26/40 to jeden z lepszych czołgów średnich IV poziomu, szczególnie, jeśli używamy tylko pocisków HE

Ostatnie ulepszenie to tylko zmiana działa. Działo Cannone da 75/34 było działem przeciwpancernym stworzonym przez Ansaldo jako odpowiedź na zapotrzebowanie na nowe działo o kalibrze 75 milimetrów. Działo można nazwać wersją rozwojową poprzedniego modelu, bo w grze nie różni się prawie niczym. Celność i czas przeładowania pozostają takie same. Celuje się tak samo w ruchu i w spoczynku. Obrażenia nawet pozostają takie same. Zmienia się jedynie penetracja. Dla pocisków przeciwpancernych wzrasta o 5 mm, a dla odłamkowo-burzących i kumulacyjnych o 10 mm. Oznacza to, że efektywność naszego ostrzału pociskami HE rośnie jeszcze bardziej, co ma dewastujące skutki wśród czołgów przeciwnika.

Podsumowanie

P26/40 to całkiem dobry czołg jak na IV poziom. Jest dobrze opancerzony i ma genialne działo, jednak trzeba nieco zgłębić tajniki walki pociskami HE, bo znacznie różnią się od pozostałych typów pod względem tego, przez co przechodzą, jak penetrują pancerz i w jaki sposób działa na nie pancerz dystansowy. Jeśli opanujemy te elementy rozgrywki, to P26/40 stanie się naszym ulubionym czołgiem na te kilka gier, które spędzimy na IV poziomie. Dodatkowo warto zauważyć, że penetracja na poziomie 60-70 milimetrów jest genialna przeciwko czołgom tego samego lub niższego poziomu, ale P.43 posiadające to samo działo jest już bardzo kiepskim czołgiem z uwagi na pojawianie się licznych czołgów ciężkich od V poziomu, a także nagły wzrost pancerza czołgów średnich. Z uwagi na to, warto zabierać znaczne ilości amunicji premium, a także kilka pocisków AP w razie konieczności penetracji przeszkody. Jeśli będziemy grać ostrożnie, to P26/40 może okazać się postrachem pola walki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.