Gry Recenzja

Mount & Blade: Warband

Dzisiaj w końcu doszedłem do wniosku, że ludzie mówiący, że pewne gry nie powinny się w ogóle pojawić na konsolach. Jesteśmy przyzwyczajeni do wygód. Wymagamy przemyślanego sterowania, pewnej wysokiej jakości i dobrej rozgrywki. Ja wymagam dodatkowo możliwości dostosowania bezpiecznej strefy interfejsu. Mount & Blade: Warband nie jest w stanie graczom zaproponować niczego z wymienionych.

O grze słyszałem wiele dobrego, więc do recenzji podszedłem z pozycji „to zapewne będzie dobra gra”. Jak się okazało gra jest po prostu tragiczna. Grafika jest niczym sprzed 15 lat, co nie napawa nadzieją na sam początek. Wygląda na coś pomiędzy Morrowindem i Oblivionem, czyli już bez ostrych krawędzi na twarzach, ale nadal niezbyt przyjemnie. Nie jest to nawet stylizacja, bo grze 2D jestem w stanie wybaczyć piksele, ale jak wkraczasz w świat 3D, to wypadałoby, żeby twoja gra była ładna. Twórcy nie zrobili w kierunku poprawienia grafiki zupełnie nic. Gra wygląda tak brzydko jak w 2010 roku gdy została wydana na PC. Steam jednak oferuje Workshop, który poprawia grę w każdym możliwym aspekcie, rozgrywki, grafiki, dźwięku. Na Xboksie nie ma niczego w tym stylu i nie będzie.

055126

Kolejnym problemem jaki mam z grą to brak jakichkolwiek dialogów w formie audio. Sprawia to, że trzeba siedzieć, gapiąc się w ekran telewizora czytając kilkadziesiąt linijek tekstu opisujących na czym zadanie będzie polegało. Jeśli jedyna odpowiedź jaką daje nam twórca gry to „ok”, to wydaje mi się, że można było wszystko streścić do „spal wioskę”, albo „zabij bandytów”. Dodatkowo ważne informacje nie są nam w żaden sposób oznajmiane, tylko pojawia się słabo widoczna notka, że przyjęto nowe zadania. Dlaczego aktualne zadanie nie wyświetla się na ekranie? Dlaczego menu nie jest kontekstowe, tylko kierujemy w nim kursorem? Prace na wersją konsolową gry musiały być bardzo krótkie, bo całość wydaje się zrobiona na odpieprz. Gra nie jest w ogóle przystosowana do konsolowych standardów.

055124

Sterowanie nie jest tragiczne, ale ono też odbiega od standardów. Przykładem może być zatwierdzanie wszystkiego w menu za pomocą B. Masz już wymarzoną postać? Naciśnij B! Czujesz się w tym momencie nieco jak słuchając wiadomości na prima aprilis. Nie chcesz ufać, ale nie masz wielkiego wyboru. Jedynym miejscem gdzie ta sytuacja… nie ma miejsca jest menu z wielokrotnym wyborem, gdzie po prostu zatwierdzasz za pomocą A. Nawigacja suwakami jest też dość specyficzna i niespotykana w grach na konsolach, bo musisz suwak zaznaczyć, potwierdzić jego zaznaczenie i dopiero wtedy można przesuwać. Nie ma opcji najechania na niego i przesunięcia, co sprawiło mi dość dużo kłopotu, bo jest to niesamowicie nieintuicyjne.

055127

Czy Warband ma jakieś pozytywne aspekty? Na konsoli zdecydowanie nie. Ta gra nigdy nie powinna się na konsolach pojawić i jeśli już bardzo chcesz w nią zagrać, to trzeba to zrobić na pececie. Niestety bez instalowania modów i porządnego portu na konsolach nie da się w ten tytuł zagrać. Jest on po prostu zbyt pecetowy i nieco ciągnie od niego tanim wykonaniem.



Gra na konsolę Xbox One została dostarczona przez wydawcę

Recenzent wstydził się powiedzieć ile grał w tę grę. Nie wytrzymał, za co przeprasza.

4.3
Dźwięk:
5
Grafika:
3
Rozgrywka:
5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.