Technologia Wpis

Moja historia z telefonem – część 2: Samsung F480

Samsung F480

W pewnym momencie w rozwoju telefonów był czas, kiedy były one za mądre, żeby być głupie i zbyt głupie, żeby być mądre. Były to jedne z pierwszych telefonów z dotykowym wyświetlaczem. Nie był on najwyższej jakości, ale był postępowy. 3 przyciski na telefonie byłe wcześniej niespotykane. Oto część druga, czyli mój pierwszy, ostatni, jedyny, telefon mądro-głupi – Samsung F480.

Pamiętam, że kolega kiedyś w liceum przyniósł Nokię z serii N, nie jestem pewien, którą. Był to niesamowity telefon, przyspieszeniomierz sprawiał, że całe przerwy graliśmy w tech demo, gdzie było trzeba kulkę przeprowadzić przez tunel pochylając telefon w odpowiednią stronę. Drogie urządzenie, a jako młody fanatyk technologiczny niesamowicie go zazdrościłem koledze. Niedługo potem zmieniałem mojego Sony’ego Ericssona K510i na mój własny mądro-głupi telefon. Był nim Samsung F480, znany także jako Samsung SGH-F480. Był to telefon dość ładny, z wymienną klapką tylną, która w pierwszej wersji była wykonana z metalu, a w drugiej ze skóry z doczepioną skórzaną przednią klapką. Był to bardzo ciekawy jak dla mnie telefon, ponieważ oferował wiele więcej niż mój dotychczasowy. Dodatkowo był znacznie lepszy i bardziej zaawansowany technologicznie niż większość telefonów znajomych. Był jednak jeden poważny problem, który powrócił.

Samsung F480

Problemem był fakt, że dostałem ten telefon, ponieważ ludzie odkryli smartfony. Jak zawsze siostra była pierwsza w kolejności, ale zrezygnowała z tego telefonu, ponieważ źle się na nim pisało SMSy. Podczas, gdy ludzie powoli dowiadywali się o Androidach i iPhone’ach, ja dostałem Samsunga, który miał dotykowy ekran. W gruncie rzeczy nic poza tym nie miał ciekawego. Jasne, można było odbierać maile, przeglądać Internet, ale 2009 rok nie był zbyt przyjazny dla posiadaczy pakietów danych, szczególnie, jeśli mieli telefon na kartę, który było trzeba regularnie doładowywać zdrapkami. Powodowało to, że jedynym źródłem nielimitowanego pakietu danych było Wi-Fi, które i tak było dość rzadkie. Na szczęście w tamtych czasach Internet nie był aż tak ważnym elementem życia. Facebook w Polsce dopiero stawał się zauważalny, Gadu-Gadu już wymarło, a Nasza Klasa nie miała chyba bezpośrednich sposobów komunikacji. W erze SMSów i rozmów telefonicznych był to idealny telefon.

Samsung F480

Dość szybko jednak znowu byłem dość daleko za wszystkimi wokoło. Ludzie zaczęli się przenosić na Androida i iPhone’a niedługo po mojej zmianie telefonu. Ja na tą musiałem czekać do 2010 roku. Może nie jest to wiele czasu, ale to nadal prawie dwa lata używania nieco zdezaktualizowanego Samsunga F480. Czy było to takie złe? W gruncie rzeczy nie. Pomijając brak sklepu z licznymi aplikacjami, który był dostępny z Androidem od samego początku jego dystrybucji w kraju, nie było wielu różnic między moim telefonem i telefonem znajomych. Jasne, miały one lepsze ekrany, lepsze menu ustawień, lepsze prawie wszystko, a mimo tego używało się ich zaskakująco podobnie. Jasne, chciałem mieć super telefon, ale z powodu braku zarobków musiałem nadal polegać na rodzicach i telefonach dziedziczonych po siostrze lub rodzicach.

Zmieniło się to w 2010 roku, kiedy dostałem pierwszego nowiutkiego smartfona, który był dość ciekawy, ponieważ był chiński, nie był brandowany i opinie o nim były zaskakująco dobrze. W 2010 roku dano mi możliwość wyboru własnego telefonu – był nim ZTE Blade II.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.