Gry Recenzja

Recenzja The Magic Circle: Gold Edition

Jest dużo dobrych sequeli. Halo 2, Battlefield 2, Call of Duty 2, Medal of Honor: Warfighter, czy Wiedźmin 2. Ciężko wśród nich wybrać ze stuprocentową pewnością grę najlepszą. Mogę jednak stwierdzić, że The Magic Circle: Gold Edition jest najlepszym sequelem do gdy, której nigdy nie było. Dlaczego? Cóż, to długa historia.

The Magic Circle (na Xboksie One w wersji Gold Edition) opowiada historię malutkiego studia, które jakiś czas temu zrobiło grę tekstową, która cieszyła się wielką popularnością. Minęło sporo czasu i planowana jest premiera kolejnej części gry, jednak zawiłości prawne i charakter szefa (Ish) sprawiają, że praca idzie powoli i nikt z nikim nie może się zgodzić. Graficy muszą poprawiać cały czas swoje prace, bo Ishowi to nie pasuje, Lead Designer (Maze) walczy cały czas z nim o małe szczególiki i wielkie te bardziej istotne decyzje, Coda – wielka fanka pracy Isha i główny programista – jest zaślepiona swoją miłością do oryginalnej gry i zaczyna podejmować niezależne decyzje. Jest to najgorszy dzień, jaki firma miała od lat. 

Magic Circle Gold Edition

W środku akcji lądujemy my – tester poziomów z nadzwyczajnymi przywilejami. Razem z Old Pro – najprawdopodobniej programem komputerowym, który utknął w grze – próbujemy naprawić to co Ish dostosowuje do swojej wizji, co z pewnością odprowadzi wszystko do katastrofy. Rozgrywka ma na celu modyfikowanie parametrów świata gry i wędrowanie po nieukończonym poziomie. Możemy spotkać takie rzeczy jak usuniętą zawartość, notatki wcześniejszych testerów w miejscach, gdzie grach w ogóle nie powinien być, placeholdery, do których są dopięte notatki o tym, że trzeba coś z nimi zrobić. Ogólnie rzecz biorąc świat, który mamy do dyspozycji nie jest duży, jest za to połączeniem tak naprawdę dwóch gier. Jedną jest The Magic Circle, czyli gra o nieco baśniowej stylistyce, drugą jest co-op shooter z lat 90, który jest pierwotną kontynuacją gry tekstowej dzięki której Ish ma w ogóle głos.

Magic Circle Gold Edition

Wszystko zapowiada się ciekawie i faktycznie takie jest, jednak widzę pewien problem. W związku z tym, że gra ma charakter nieukończonej gry, to może się wydawać nieco zrobiona na odpieprz. Mechanika zmian świata jest niesamowicie prosta, bo w sumie mamy 80 przedmiotów, których właściwości możemy zmieniać, a to ogranicza się tylko do tego w jaki sposób się porusza, co atakuje, jak atakuje i co specjalnego może robić, przy czym zestaw cech jest niesamowicie ograniczony. Fajną rzeczą jest natomiast fakt, że modyfikowane obiekty zmieniają swój wygląd w zależności od tego, co mogą robić. Whirly Bird jest mechanicznym ptakiem, który posiada wirniki i umiejętność lotu, jeśli jednak usuniemy ją i wstawimy możliwość poruszania się po ziemi, to dostanie nogi. Kamień po dodaniu możliwości ataku przypomina nieco Księgę Potworów z Harrego Pottera. Oprócz tego w zasadzie nie ma co robić. Samą grę da się przejść od początku do końca w dwie godziny. Jeśli jednak doliczmy osiągnięcia za zrobienie dosłownie wszystkiego w grze, to może się ten czas wydłużyć od kilka godzin, szczególnie gdy będziemy szukać ostatniego kamienia, którego właściwości nie edytowaliśmy.

Magic Circle Gold Edition

Wielu ludzi odebrało tę grę jako komentarz dotyczący obecnego stanu współczesnych gier i procesu ich tworzenia, gdzie ekipy nie mogą zgodzić się na ujednolicone rozwiązania, społeczność graczy wymaga konkretnych rzeczy, a kolejne projekty są wyrzucane do śmieci, bo nie spełniają oczekiwań albo twórców, albo graczy. Czy to prawda? Sam nie wiem, trudno mi ocenić tę grę pod tym względem, bo całość wydaje mi się dość naciągana, ale nie nieprawdopodobna.

Magic Circle Gold Edition

A więc czy warto tę grę kupić i w nią zagrać? Nie za pieniądze, których oczekują twórcy. Gra obecnie kosztuje 69.99zł, co jest zdecydowanie za dużą sumą pieniędzy. Jeśli cena spadnie kiedyś o połowę podczas którejś z wyprzedaży, to wtedy warto rozważyć zakup, bo to zdecydowanie ciekawa, choć zbyt krótka i okrojona gra.

Gra dostarczona przed dewelopera

Recenzent spędził 8 godzin grając, zdobywając wszystkie 13 osiągnięć, przechodząc grę dwa razy, wysłuchując kłótni deweloperów i edytując każdy możliwy obiekt w grze.

7.3
Dźwięk:
7
Grafika:
7.5
Rozgrywka:
7.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.