Gry World of Tanks

KV-1 – World of Tanks

World of Tanks – KV-1

KV-1 został zaprojektowany jako jeden z pierwszych czołgów ciężkich mających umożliwić wprowadzenie w życie radzieckiej doktryny głębokiej operacji. W World of Tanks spełnia rolę podobną do faktycznej. Pozwala przełamać impas, co umożliwia jego pancerz, chociaż zajmie to sporo czasu, bo KV-1 to nieźle opancerzony ślimak.

KV-1 World of Tanks
KV-1, model z 1939 roku, borykał się początkowo z problemami z wyposażeniem i mechaniką pojazdu

KV-1 miał wiele problemów w początkowych fazach rozwojowych, ale część została usunięta w ostatnich iteracjach tego czołgu. 90 milimetrów pancerza było ilością wystarczającą, żeby powstrzymać zdecydowaną większość czołgów niemieckich bez żadnych strat. Nawet krótkie 75-milimetrowe działa montowane na Panzerach IV miały problemy z przeszyciem pancerza KV-1. Po kilku usprawnieniach powstał model KV-1B, większe działo, grubszy pancerz. Niemcy jednak zareagowali Panzerem IV F2, który miał lepszy zasięg od KV-1 nadal mogąc skutecznie przeszyć pancerz czołgu. Reakcja Sowietów? Więcej pancerza i lepsze działo w wersji KV-1C. Czołg jednak był zbyt wolny, więc opracowano wersję KV-1S. Opracowano nawet nieudany model czołgu z haubicą (KV-2) i kilka z coraz większymi działami (KV-85, KV-100, KV-122). Żaden jednak nie został masowo produkowany. Czołg stanowił jednak pole testowe dla nowej maszyny – IS-1 – będącej tak naprawdę kolejną wersją rozwojową KV-1 i korzystając z wielu gotowych podzespołów.

KV-1 World of Tanks
Działo U-11 pozwoli nam bez problemu niszczyć czołgi niższych poziomów jednym strzałem

W World of Tanks czołgów ciężkich V poziomu nie ma wiele. Wśród nich trudno znaleźć dobry. Zarówno VK 30.01 H, jak i BDR G1 B są czołgami przy których raczej nikt dłużej nie zostanie. Pozostałe są jednak znacznie ciekawsze. O-I Experimental to moloch z wielkim działem, który budzi respekt swoim rozmiarem. Churchill I to bunkier na gąsienicach, którego kadłuba nie da się przebić. T1 to prototyp czołgu kolejnego poziomu z lini ciężkich amerykańskich. Zostają jeszcze dwie radzieckie konstrukcje. KV-1 i KV-1S. KV-1S ma wszystko to, czego nie ma KV-1 i brakuje w nim wszystkiego, co czyniło KV-1 czołgiem wyjątkowym pod wieloma względami. Wersja S jest szybsza, ale gorzej opancerzona, posiada mniej amunicji, i zmieniona wieża znacznie ogranicza manewrowość lufy, ponieważ jej obniżenie to skromne 3,5 stopnia. KV-1 to za to wolna forteca na kołach, która radzi sobie znakomicie, jeśli potrafimy ustawić prawidłowo kadłub czołgu.

KV-1 World of Tanks
Niska prędkość KV-1 sprawia, że jest on podatny na ataki artyleryjskie

Pancerz wynosi bowiem 110 milimetrów z każdej strony i jest to poziom czołgów VII poziomu. Jedynie czołgi super ciężki i inne radzieckie mają grubszy pancerz wieży. Jest to więcej niż ma Tygrys I, IS-1, T-150, czy VK 36.01 H. Kadłub jest jednak słabym punktem tej maszyny. Ma on jedyne 75 milimetrów od przodu i po bokach, co może wystarczyć na poziomie V, ale podczas walki z wyższymi poziomami raczej nie pozwoli nam przeżyć długo. Jest to pancerz cieńszy od reszty czołgów ciężkich tego poziomu i bardziej podobny do średnich poziomu wyższego. Oznacza to, że prawie każdy strzał z naprzeciwka przejdzie przez pancerz, a pod kątem 45 stopni (efektywna wartość grubości przedniej górnej płyty to 98 milimetrów) działo o 120 milimetrach penetracji wystrzeli pocisk, który wjedzie 3 z 4 razy. Nadal zapewnia to genialną ochronę, ale należy pamiętać, że najmocniejszym punktem tego czołgu jest działo i boki, a front należy chować.

KV-1 World of Tanks
Kadłub KV-1 należy chować, nieważne czy za przeszkodą, czy sojuszniczym niskim czołgiem

Wieżyczka na wyposażeniu może mieć dwa znacznie różniące się działa. Pierwszym, przez które będziemy musieli przejść tak, czy inaczej, jest działo 122-milimetrowe U-11, które nigdy nie weszło do służby w tej wersji (bo ta akurat jest czołgowa, eksperymentalna). Jest to haubica, która rzecz jasna penetruje tylko 61 milimetrów (HEAT – 140), ale zadaje 450 punktów obrażeń (370 – HEAT). Jest to dużo, wystarczająco, żeby unieszkodliwić każdy czołg średni tego samego poziomu, jeśli pocisk przeszyje pancerz i będziemy mieli nieco szczęścia z losowaniem wartości obrażeń, ponieważ maksymalne wynoszą aż 563 punkty. Działo strzela jednak zabójczo wolno. Możemy oddać nieco ponad 5 strzałów na minutę, a te w dodatku są nad wyraz niecelne, bo działo rozprasza pociski na 0,57 m na każde 100 m. Jeśli jednak wylądujemy na topie, to nic nas nie pokona. W jeden z walk zniszczyłem 7 przeciwników, a na sześcioro z nich wystarczył jeden strzał.

KV-1 World of Tanks
Najważniejsze jest jednak, żeby nie zapomnieć, że KV-1 też da się zniszczyć. Uszkodzona gąsienica i kilka celnych strzałów wystarczy

Jeśli jednak chcemy nawiązać walkę z czołgami na wyższych poziomach niż III i IV, to musimy pójść o krok dalej i wyposażyć nasz czołg w działo F-30. Podobno nie powstał ten model czołgu oznaczony jako KV-11. Podobno nawet jego projekty są podważane i w niektórych kręgach uważane za fantazję wywiadu niemieckiego lub zasłonę dymną radzieckiego. W grze pozwala jednak walczyć na równi z ciężkimi czołgami wyższych poziomów za pomocą swoich 120 milimetrów penetracji i 160 punktów obrażeń. Zbyt często zdarza mi się jednak naciskać A podczas walki sięgając do moich zasobów APCR. Wydaje mi się jednak, że robiłem to bardziej dla pewności niż z potrzeby. 120 to jednak za mało, żeby walczyć z frontami czołgów ciężkich i niektórych ciężej opancerzonych średnich. Będziemy nadal musieli szukać słabych punktów pancerza, jednak mając świadomość, że nasza wieża może spokojnie się pokazać przeciwnikom.

KV-1 World of Tanks
Ale ostatecznie KV-1 to świetny czołg, który pozwala podnieść morale po kilku przegranych walkach w innych czołgach

KV-1 to czołg idealny dla ludzi, którzy chcą się wkręcić w czołgi. Nie będzie on frustrujący, a może dać wiele radości. Wybacza błędy, ale gdy ich nie popełniamy, to pozwala kończyć daleko ponad resztą drużyny. KV-1 jest też ważnym rozgałęzieniem w drzewku radzieckim. Jedna gałąź skupia się bowiem na serii czołgów IS, kończąc na IS-7, a druga na serii KV, kończąc na IS-4. Jest to w gruncie rzeczy wybór między czołgami lepiej uzbrojonymi (IS-7), a lepiej opancerzonymi (IS-4). Niestety powyżej V poziomu nie ma już możliwości zmian, więc będziemy skazani na nasz wybór. Moja rada? IS-4. Jest czołgiem wszechstronniejszym niż IS-7. Jest wolniejszy i ma mniejsze obrażenia, ale szybciej strzela i jest znacznie lepiej opancerzony.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.