Gry Opinia Wpis

King Kong to jedna z najgorszych gier, w które grałem…

King Kong

Pomyślicie zapewne „geniuszu, piszesz o 12-letniej grze, jasne, że będzie zła”, ale nie o to chodzi. Peter Jackson’s King Kong to idealny przykład tego, że w każdym poziomie gry, a jest ich ponad 40, gracz może zablokować sobie możliwość postępu, tylko dlatego, że ma przedmiot, które miał dostać, ale też nie tylko.

Zacznijmy może nieco lżej. Gra nie jest brzydka. Byłem pozytywnie zaskoczony tym, jak King Kong wygląda. Grafika jak na 2005 rok, i jeden z pierwszych tytułów na Xboksa 360, wygląda nieźle. Na pewno wzrok nie boli jak się na nią patrzy. Sama fabuła? Jeszcze nie wiem jak wiernie odwzorowuje film, bo nigdy wcześniej go nie oglądałem, a teraz staram się go gdzieś upolować. Jest to dzieło Petera Jacksona, więc zakładam, że film jest dobry, na co wskazują oceny zagregowane na Rotten Tomatoes. Rozgrywka? Prosta, masa liniowych poziomów nie jest tragiczna, bo każdy da się przejść ze sporym zapasem w kwadrans. Mechanika? Prawie brak, miłe, że można postrzelać i porzucać włóczniami. Ciekawi, że cel jest atakowany jeśli naciśnie się spust kierując mniej więcej w jego kierunku. Nietypowa automatyka, ale nic nie zmienia. A wiec, skoro mamy to już za sobą, to czas opisać powód tego wpisu.

Peter Jackson’s King Kong to gra, która zdobyła średnio 80% pozytywnych recenzji na wielu platformach. Myślałem, że będzie to znacznie mniej, ponieważ grając przez pierwsze 15 poziomów napotkałem masę błędów, których obecnie byśmy grze nie wybaczyli. Zacznijmy od włóczni. Jest ona fajnym narzędziem, bo mogą za nią służyć zarówno faktyczne włócznie, jak i ostre kości znajdowane po okolicy. Niesamowicie fajne jest to, że jeśli uderzymy nią rybę, to zostaje ona na końcu włóczni, a ta staje się bezużyteczna. W końcu na grocie były ząbki, które by nie pozwoliły zdjąć ryby z końcówki włóczni. Brawo. Jest ona także pokrywa jakąś trawą, więc może służyć za włócznie (kość według gry także jest łatwopalna). Problem pojawia się jednak w momencie kontaktu włóczni z wodą. W jednym z poziomów musimy przejść przez strugę wody, która powoduje, że nasza włócznia gaśnie. Jest to element zagadki logicznej, bo ogień jest nam potrzebny po drugiej stronie. Wykombinowanie co trzeba zrobić to nie problem, ale raz włócznia mi zgasła. Doszedłem do wniosku, że wydaje fajny odgłos gasnąc, więc jak już ogień nie był mi potrzebny, to wrzuciłem włócznie do wody. Przynajmniej tak powinno się stać. Okazało się, że włócznia wbiła się w taflę wody i nadal płonęła. Załamałem się tym prawdopodobnie bardziej niż powinienem.

Drugi problem to kwestia techniczna, której uczciwi gracze nie uświadczą. Ja nie jestem, ja gram dla osiągnięć. Gra pozwala na kody, które nie wyłączają osiągnięć, więc czemu by z nich nie skorzystać? Okazuje się, że są aktywowane po naciśnięciu i przytrzymaniu LB, RB, LT, i RT, a potem naciśnięciu Dół, Góra, Y, X, Dół, Dół, Y, Y. Jeśli wpiszemy „KKsn1per”, to dostajemy karabin wzorowany na Mausera, a jeśli wpiszemy „KKcapone”, to dostaniemy Thompsona rodem z gangsterskiej ery USA. Te dwie bronie powodują zepsucie dwóch skryptów. Jeden i drugi wiąże się z postacią Hayes. Nie wiem dokładnie kim on jest w filmie, ale w grze wydaje się być naszym głównym zaopatrzeniowcem. Jeśli w rozdziale „Scorpions” wyposażymy Mausera, to zablokuje on skrypt uruchamiający pojawienie się Hayesa i Carla, bo ten pierwszy ma tylko jedno zadanie, dać nam innego Mausera. Skrypt nie uruchomi się dalej, jeśli go nie weźmiemy. Gra najwyraźniej sprawdza, czy mamy Mausera zanim Hayes się pojawi, więc jeśli go mamy, to przeskakuje do następnej części skryptu, która wymaga Carla opuszczającego most. Carla nie ma, most się nie opuszcza, utknęliśmy. Na szczęście w tym przypadku jeśli wczytamy grę i zamienimy broń na jakąś inną, to wszystko pójdzie idealnie, skrypty się uruchomią, zakończymy poziom.

Druga sytuacja jest o wiele poważniejsza i wymaga zaczęcia King Konga od nowa, ponieważ nie ma w Peter Jackson’s King Kong opcji uruchomienia poziomu od nowa, co jest swoją drogą niesamowitym niedopatrzeniem. W rozdziale Hayes, którego głównym bohaterem jest… Hayes… Hayes ma nam dać Thompsona, jeśli jednak wejdziemy do jaskini gdzie on jest, to gra uruchamia kolejne zapytanie „ma Thomsona?” Jeśli ma, Hayes zaczyna drugą część skryptu, która powoduje, że Hayes czeka aż gracz wypali mu szlak. Nie byłoby w tym nic tragicznego, gdyby nie fakt, że drugi skrypt wymaga Hayesa stojącego w miejscu, gdzie był na początku, zanim się przeniósł. Jest to dinozaur, który jest nieśmiertelny aż do momentu w którym dotrze na szczyt i zaatakuje Hayesa. Hayesa tam nie ma, ale dinozaur czeka na niego schowany za schodami. Jeśli zbliżymy się do miejsca, gdzie Hayes teraz stoi, to widzimy tył dinozaura, który czeka, i czeka. Tego nie da się naprawić, bo gra jest zapisana zaraz po wejściu do jaskini, więc Hayes od razu biegnie w naszym kierunku. Próbowałem wszystkiego, po prostu się nie da tego obejść. Zacząłem grę od nowa, a szkoda.

Wyobraźmy sobie, że Call of Duty blokuje nasz postęp, bo już mamy broń, którą Cpt. Price chce, żebyśmy podnieśli. Że już podnieśliśmy przedmiot fabularny, którego podniesienie jest teraz naszym celem. Wyobraźmy sobie, że w The Elder Scrolls V: Skyrim gra zupełnie zawiesza się, ponieważ przez przypadek zdobyliśmy już miecz, który mamy odzyskać dla jednej z gildii. Nazwalibyśmy to dzisiaj „game breaking bug”. Wtedy to nie było to. Fakt, grę zepsułem oszukując, ale jak niska musi być jakość kodu tej gry, że dopuszczono do takiej sytuacji. Nie wiem, czy to nauczka dla mnie, że nie powinienem oszukiwać gry, czy powinna to być lekcja dla twórców gry, którzy muszą nauczyć się używania parametru typu bool… Peter Jackson’s King Kong to dobra gra, jasne, zasługuje na swoje oceny. Z drugiej strony jest tak bardzo niedopracowana na najniższych poziomach swojego istnienia, że większość graczy zupełnie przeoczy te elementy. Kto rzuca idealnie dobrą włócznię w wodę, skoro zaraz może zaatakować go dinozaur? Kto psuje grę wpisując kody? Na pewno nie robi tego 80% recenzentów, którzy dali grze pozytywną ocenę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *