World of Tanks Wpis

HMH Chrysler K – twardziel z małą armatą

HMH Chrysler K World of Tanks

Obsługa czołgów ciężkich nie jest taka prosta. Jasne, każdy może stanąć, strzelać i odbijać pociski, ale łatwo w nich znaleźć się w sytuacji bez wyjścia, gdzie inne czołgi robią kółka wokół behemota. HMH Chrysler K pozwolił mi doświadczyć dokładnie tego, a potem nauczyłem się grać tym znienawidzonym czołgiem.

HMH Chrysler K World of Tanks
HMH Chrysler K to ciężka maszyna, którą da się taranować nawet radzieckie czołgi ciężkie

Ale zacznijmy nieco nudno, od tła historycznego. W roku 2017, w maju, odbyły się w Moskwie finały Wargaming.net League. Wraz z finałem zaprezentowano nowy czołg, który nosił nazwę Chrysler K GF (GF od Grand Finals). Czołg kosztował 31,15€ (albowiem czołgi premium kupuje się na PC kupuje się za złotówki/euraski, a nie za złoto) i chyba wiele osób się nim zainteresowało. Ale wraz z pieniędzmi przyszła wtopa PR-owa i zawieszono przywileje prasowe jednemu z członków społeczności, który w dość kolorowy sposób przejechał się po tym czołgu. Potem widziałem opinię innej osoby, która mówiła, że to nie do końca tak jest, że ten czołg jest nie do pokonania. Mając to wszystko na uwadze, muszę stwierdzić, że druga opinia jest słuszna w stu procentach. Ten czołg jest tylko dobry w jednym wypadku – przy frontalnym starciu z przeciwnikiem.

HMH Chrysler K World of Tanks
Niestety działo pozwala nawiązać walkę tylko z mniejszymi czołgami

Podczas walki z tym pojazdem należy pamiętać o kilku rzeczach. Po pierwsze, dolna pochylona część kadłuba jest grubsza niż górna. Wielokrotnie zdarzało mi się, że przeciwnicy celowali tylko tam. To dobre posuniecie, bo w 9 na 10 przypadków pozwoli nam spenetrować pancerze. Można tak eliminować najcięższe czołgi, ale nie ten. Pochylony pancerz nad nim jest znacznie cieńszy, ale za to jest tak pochylony, że jego efektywna grubość sprawi problemy większości czołgów tego samego poziomu. W końcu jest wieża. Wieża jest nie do przebicia. Jej grubość miejscami dochodzi do ponad 250 mm. Jeśli jednak spojrzymy na czołg z tyłu, to będziemy mieli przed oczyma marne 101 mm bocznego i 76 mm tylnego pancerza, co sprawia, że czołgi VI poziomu nie będą miały najmniejszych problemów z przeszyciem tych elementów, które są wielkie, więc trudno je chybić. I właśnie w taki sposób zginąłem po raz pierwszy w tym czołgu, od ostrzału Cromwella.

HMH Chrysler K World of Tanks
Wieża jest silnie opancerzona od frontu i nie posiada istotnych słabych punktów

Cały myk w walce z tym czołgiem polega nie na próbie penetracji frontu, ale na próbie otoczenia go. Jak większość czołgów ciężkich i ten charakteryzuje się ślimaczym tempem obrotu, więc zawsze trzeba uważać i zawsze trzeba mieć coś lub kogoś za plecami, bo średni albo lekki czołg za nami oznacza koniec walki. To jest fakt, którego ludzie nie potrafią docenić. Wielokrotnie po walce tym czołgiem dostawałem wiadomość, jakim słabym graczem jestem, że nie potrafię grać i polegam na czołgu zbyt dobrym jak na swój poziom. Moja odpowiedź? Jeśli stoczyłeś prawie 20 tysięcy walk, to powinieneś wiedzieć lepiej niż atakować czołg o właściwościach TD od frontu. Bo to nie tak, że ja nie spotkałem Chryslerów K gdy już skończyłem nim grać. Zniszczyłem kilka, nie było łatwo, ale jak wiesz co robić, to masz przewagę, szczególnie w otwartym polu. A ludzie zamiast strzelać mi po odsłoniętych gąsienicach, strzelają w wieżyczkę licząc na cud.

HMH Chrysler K World of Tanks
Malowanie wersji HMH czołgu jest znacznie ładniejsze niże wersja PC w wydaniu GF

Czasami nawet stojąc na przeciwko Chryslera K, mimo że my nic mu nie zrobimy, to on też nic nam nie zrobi. Chrysler K ze swoimi 198 milimetrami penetracji i 320 punktami obrażeń nie powala. Ten czołg wydaje się najlepiej odciągać uwagę od reszty drużyny, zawsze będąc nieco z przodu i pod kątem. Wydaje się być także oportunistycznym mordercą, chociaż nawet przeszycie niektórych rosyjskich czołgów z boku nigdy się nie udaje. Największy problem miałem natomiast z VK 100.01 (P) podczas walki w Pilźnie, po prostu nie mogłem przeszyć jego pancerza, dopiero musiałem zwabić go do fabryki, poświęcić sojusznika, a potem okrążyć budynek i wsadzić mu kilka strzałów w zadek. Swoją drogą, niedoceniane zachowanie to taranowanie przeciwnika, żeby uszkodzić mu gąsienice. Wiedziałem, że boku nie przeszyję, więc postanowiłem staranować Niemca, unieruchomić go, a potem zaatakować. I dokładnie tak samo trzeba sobie radzić z pozostałymi czołgami ciężkimi, zamiast pisać wiadomości prywatne do ludzi i podważać ich umiejętności.

HMH Chrysler K World of Tanks
Przy odrobienie szczęścia będziemy mogli pokazać na co nas stać w tej maszynie

Muszę przyznać, że ten czołg mnie nie powala. 105-milimetrowe działo to nieco mało, chociaż zdaje sobie sprawę z tego, że każde większe by skutkowało przesunięciem tego czołgu do klasy niszczycieli, ale z drugiej strony podczas walki z przeciwnikami równego poziomu lub wyższego, to jedyne co możemy skutecznie atakować to lekkie i średnie czołgi. Każdy ciężki będzie dla nas nie do ruszenia i to właśnie ogranicza rolę tego pojazdu. W Chryslerze K przetrwałem 21% walk, chociaż odbite obrażenia idą w dziesiątki tysięcy. Ma to bezpośrednie przełożenie na zwycięstwa, bo jest to czołg, w którym wygrywa się dużo. Im dłużej zwiążemy przeciwnika walką, tym więcej czasu nasza drużyna ma na atak z flanki. Minus? Nie pożyjemy w nim. Nie dostaniemy też medalu za odbicie obrażeń i przetrwanie, ale odbijanie strzału po strzale wieżyczką jest satysfakcjonujące gdy naprzeciwko Chryslera stoją trzy niszczyciele czołgów. Nie ma opcji, że ja je zniszczę, one zniszczą mnie, ale zajmie im to pozostałe 8 minut tej walki.

HMH Chrysler K World of Tanks
Kadłub to najbardziej podatna na pociski część. Musimy znaleźć miejsce, żeby go schować

11,840 złota to dużo. To bardzo dużo, bo to około 150 złotych. Za podobne pieniądze dostaniemy genialne czołgi pokroju Patriot T26E5, Löwe, czy chociażby Object 252U. Są to czołgi ciężkie, które są znacznie bardziej uniwersalne. Kupować? Nie… Jakbym mógł odzyskać złoto z tego zakupu, to wolałbym kupić Mutza, czy Shermana Grizzly. W World of Tanks powinna być opcja przejażdżki, nie w grze wieloosobowej, ale podczas treningu przeciwko AI powinna być opcja 2-3 walk w dowolnym czołgu, żeby zobaczyć, czy pasuje nam czołg za dziesiątki albo i setki złotych. Podsumowując – Chrysler K to nie jest czołg, którego zakupu będziecie żałować, ale polecam dwa razy się zastanowić, czy pasuje nam doświadczenie porównywalne z AT-2, czołg nie do ruszenia, wolny, ledwo jedzie, ale kończy grę z tuzinem baretek za uszkodzenia, żadnej za zniszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.