Gry World of Tanks

Dzień Zwycięstwa – ISU-152

World of Tanks – ISU-152

Tym razem, nadal celebrując zwycięstwo aliantów w Europie, mam coś z radzieckiego drzewka. Niszczyciel czołgów, który  ma największe obrażenia w swojej klasie na tym poziomie, ale i słaby pancerz. Idealny na zasadzki, ale dość kiepski podczas frontalnego starcia. Panowie, Panie, ISU-152.

World of Tanks – ISU-152
ISU-152 na ulicach Berlina w 1945 roku

ISU-152 został opracowany jako bezpośrednie zastępstwo dla SU-152. Nowy czołg był oparty na kadłubie czołgu ciężkiego IS, który został dodatkowo opancerzony, ale niewiele się zmieniło poza tym. Oba pojazdy nadal posiadały haubice 152-milimetrowe, chociaż ISU-152 z czasem zyskało na wyposażeniu wersję rozwojową działa oznaczoną ML-20SM. Historycznie pojazdy używano do lat 60, kiedy to zostały wycofane ze służby przez większość użytkowników, ale najpóźniej widziano je po stronie armii irackiej podczas wojny w Zatoce Perskiej. Pojazd z powodu dużego kalibru i masy pocisków był w stanie zabrać pomiędzy 20-30 sztuk, co stanowiło wielki problem podczas użytkowania pojazdu i konieczność częstego uzupełniania amunicji, pomimo niskiej szybkostrzelności wynoszącej 2-3 strzały na minutę. Działo nie miało większych problemów z przeszyciem pancerza niemieckich maszyn, które spotykało w boju. Pionowe płyty pancerza niemieckich czołgów nie były do końca przemyślanym elementem.

World of Tanks – ISU-152
Musimy rozważnie wybierać pozycję. Chronić się przed ostrzałem artylerii

W grze ISU-152 jest czołgiem, który wymaga dość specyficznego podejścia do rozgrywki. 15-sekundowe przeładowanie i 90-milimetrowy pancerz sprawiają, że jakiekolwiek przyłapanie maszyny w otwartym terenie będzie skutkowało zniszczeniem niszczyciela. 700 punktów obrażeń bez problemu eliminuje połowę punktów wytrzymałości ciężkiego czołgu tego samego poziomu, jednak jeśli otrzyma jakiekolwiek wsparcie, to marny nasz los. ISU-152 wydaje się idealnym czołgiem do organizacji zasadzek, a także do wykańczania przeciwników na średnim dystansie. Strategią, jaką przyjąłem, to było chowanie się za dwoma czołgami ciężkimi, czekanie aż one wypalą, tak żeby przeciwnik miał mniej więcej połowę punktów wytrzymałości. Sprawia to, że zanim przeciwnik wypali drugi raz, to będzie zniszczony albo przeze mnie, albo przez ciężkie czołgi, które już przeładowały. Niestety walka samemu odpada właśnie z powodu cienkiego pancerza i długiego czasu przeładowania, pomijając zupełnie mobilność maszyny. Granie w ISU-152 jest niesamowitą zabawą, szczególnie gdy wyposażymy amunicję premium.

World of Tanks – ISU-152
Niestety front czołgu mógłby być równie dobrze zrobiony z papieru. Ma tylko 90 mm

Ponad 300 milimetrów penetracji na poziomie VIII będzie skutkowało penetracją niemalże każdego pojazdu, który zobaczymy, przynajmniej na naszym poziomie i niższych. Trzeba mieć nieco pecha, żeby odbić taki pocisk od pancerza przeciwnika, a każdy ze strzałów, który spenetruje będzie pozostawiał po sobie wrak, przynajmniej jeśli chodzi o czołgi lekkie i średnie. ISU-152 jest trochę jak Hetzer. Nie jest to czołg bez wad, ale każdą z nich kompensuje kaliber. Celność czołgu nie jest jednak genialna. Wielokrotnie będziemy chybiać pewne strzały. ISU-152 wydaje się być statystycznie czołgiem do walk na krótkim dystansie, który najlepiej będzie czuł się schowany za rogiem budynku w mieście. Czołgiem, który zostawi dalekie dystanse SU-101, jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. SU-101 zadaje znacznie mniejsze obrażenia, jest znacznie celniejszy, zwinniejszy, szybszy, na razie wszystko pasuje. Co zastanawia to fakt bycia lepiej opancerzonym. ISU-152 jest wielkim, miękkim celem.

World of Tanks – ISU-152
ISU-152 najlepiej sprawdza się podczas zasadzek. Jeden strzał i wycofanie się

Prawie każdy niszczyciel czołgu jest lepiej opancerzony. Oczywiście, okupują to mniejszymi obrażeniami, jednak AT 15, Ferdinand, czy T28 zyskują przewagę samym faktem możliwości wytrzymania ostrzały frontalnego od prawie każdego czołgu naprzeciw którego staną. Jedynym słabym każdego z tych czołgów są boki i tył, ale spójrzmy prawdzie w oczy, jeśli strzelasz w boki i tył niszczyciela czołgów, to nie ma dużej różnicy czy ma tam 90 milimetrów pancerza, czy tylko 40. ISU-152 ma niestety dokładnie tyle samo na froncie. Około 70% nachylenia pancerza sprawia, że efektywna grubość wynosi około 100 milimetrów. Podczas jednej z moich ostatnich walk natknąłem się na małą ekipę złożoną z jednej Pantery i jednego VK 36.01 (H). Zniszczyłem rzecz jasna lżejszy cel, ale ten potrafił zadać mi ponad 600 punktów obrażeń, a to wystarczyło Panterze na zniszczenie mnie zanim oddałem kolejny strzał. Liczba odbitych strzałów? 0.

Nie zmienia to jednak faktu, że ISU-152 to niesamowicie śmieszny czołg i genialny podczas walki w plutonie. Nie zniszczymy sami niczego, ale jak wspominałem wcześniej będziemy mogli wymordować całą drużynę przeciwnika jeśli będziemy grali razem z ciężkim czołgiem, który może przyjąć kilka strzałów. Rosyjskie ciężkie nie wyglądają źle w tej roli, albo amerykańskie. Jeśli będziemy grać samemu, to początki będą trudne. Zginąć w tym czołgu jest za łatwo i SU-101 będzie lepszym rozwiązaniem dla odważniejszych graczy, jednak nic nie przebije siły ognia tego monstrum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.