Opinia Wpis Xbox One

Dla kogo jest Xbox Game Pass?

Xbox Game Pass

Microsoft szokuje ostatnimi czasy. Najpierw Phil Spencer przyznał, że faktycznie mało jest gier na wyłączność na Xboksie. Potem Project Scorpio okazał się faktycznie taki, jaki miał być. Ogłoszono też, że usługa Xbox Game Pass jest w fazie testów. Jako członek programu Insider mam dostęp do testów i muszę przyznać, że jest to fajny pomysł, ale nadal wymagający dopracowania.

Xbox Game Pass ma być usługą subskrypcyjną, która za niską sumę pieniędzy da graczowi natychmiastowy dostęp do ponad 100 gier. Działa to w ten sposób, że dostajemy dostęp do huba całego projektu, gdzie pokazuje nam się lista dostępnych gier, które obecnie znajdują się w ofercie.  Jeśli grę chcemy, to po prostu klikamy na nią, instalujemy i gramy, jak gdyby nigdy nic. Na chwilę obecną dostępny jest tylko zestaw testowy, ale mimo wszystko można znaleźć coś ciekawego. Możemy pobrać Gears of War Ultimate Edition, Sunset Overdrive, Banjo-Kazooie, Dark Void i jeszcze kilka innych gierek, które są mieszanką zarówno tytułów z Xboksa One, jak i starszych tytułów będących w programie wstecznej kompatybilności. Każdy gracz, po zapłaceniu około 40 złotych za miesiąc ma dostęp do całej biblioteki gier przez jeden miesiąc, po czym będzie musiał ponownie zakupić Xbox Game Pass, albo kupić grę.

Xbox Game Pass

Ten ostatni element najbardziej mnie dziwi. Kupić grę? Ze zniżką wysokości 10%? To chyba jakiś żart. Po co kupować grę, która zapewne i tak będzie kosztować więcej niż kolejny miesiąc usługi? Moim zdaniem Microsoft nieco zawala zawsze, jeśli chodzi o oferty dla swoich wiernych użytkowników. Ok, nie czepiam się Games with Gold, to jakie tytuły dają jest kwestią prywatnej kolekcji gier każdego z graczy, jednak brakuje mi na przykład zniżek na DLC do gier, które są obecnie oferowane za darmo. W tym przypadku Microsoft oferuje graczom tylko 10-procentową zniżkę, jeśli chcą kupić grę, w którą obecnie i tak grają „za darmo”. Większe zniżki i automatyczne obniżenie ceny każdego DLC, o powiedzmy… 25%, dałoby na pewno większe zyski. Ludzie nadal polują na osiągnięcie i kupią denne DLC tylko po to, żeby zdobyć te kilka osiągnięć. Ja tak robię. Kupuję dosłownie wszystko, dlatego na pewno by mnie zadowolił taki obrót sprawy.

Doceniam jednak pomysł. Jakby na to spojrzeć obiektywnie, 40 złotych to nie jest sporo jak za tyle gier. Co prawda można w nie grać tylko w okresie posiadania Xbox Game Pass, ale to nie jest problem. W dniu włączenia darmowego miesiąca na testy pobrałem Sam & Max: Beyond Time and Space – grę, w którą chciałem zagrać od lat, jednak jak miałem PC z Windowsem nie rozumiałem angielskiego wystarczająco dobrze, żeby zrozumieć czasami dość subtelny humor tej gry, a na Xboksa była niesamowicie droga. Sprawia to, że grając w jedną grę z Xbox Game Pass inwestycja by mi się zwróciła. Poza tym spójrzmy prawdzie w oczy. Jeśli masz Xboksa One, to zapewne także stać ciebie na wydanie 40 złotych na subskrypcję, która oferuje dziesiątki gier.

Xbox Game Pass

Rozumiem jednak inne podejście do problemu. Nie z punktu widzenia weterana, a z punktu widzenia nowego gracza, lub potencjalnego klienta. Nie zdziwiłbym się, gdyby Microsoft dorzucał do każdej nowej konsoli na przykład jeden miesiąc darmowej przepustki. Sprawiłoby to, że ludzie mieliby dostęp do masy gier od samego początku użytkowania konsoli. Microsoft działałby jak dobry diler, na początek darmowa próbka dobrego towaru, potem płać. Co nie znaczy, że to źle. To wręcz bardzo dobrze, ponieważ jeśli jakimś cudem Xbox Game Pass sprawi, że ludzie zaczną kupować Xboksy, może Microsoft będzie mógł się skupić na tym, czego brakuje konsoli – gier.

No dobra, zważywszy na to wszystko dla kogo właściwie jest Xbox Game Pass? Na pewno nie dla wiernych użytkowników konsol Microsoftu. Jeśli ktoś miał Xboksa 360, to na pewno posiada większość gier z oferty. Ja posiadam znaczną większość, bo była rozdana przez Microsoft w ramach Games with Gold, albo po prostu kiedyś je kupiłem na wyprzedaży. Sprawia to, że jest dla mnie mało wartości w Xbox Game Pass. To, co znajduje się obecnie w katalogu testowym nie usprawiedliwiałoby zakupu więcej niż jednego miesiąca. Microsofcie, nie skop tego. Macie szansę na coś wielkiego. Wypadałoby chociaż tym razem wykorzystać tę okazję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.