Gry Opinia Wpis

BioShock to nadal dobra gra i bardzo ładna gra

BioShock

BioShock został wydany w 2007 roku. 10 lat temu była to gra piękna, o bogatych mechanikach, a także podobno nieznośnych nagraniach, które było trzeba zbierać, żeby odblokować jedno z osiągnięć. Jak jednak gra się trzyma po latach? Jak gra się prezentuje po wydaniu drugiej części, i zupełnie odmiennym spin-offie w postaci Infinite?

W ogóle muszę wyjaśnić jak dorwałem się do gry. Planuję zebrać wszystkie gry, które zostały wydane na płycie na Xboksa 360, więc poluję na okazje w Internecie. BioShock to jedna z tych gier, które są dość drogie, bo były dobre i rzadkie. Trafiła się okazja, złapałem grę za 7zł. Oj, jakie było moje zdziwienie, gdy odpaliłem i pływałem pośród ognia początkowych scen. W BioShocka grałem bowiem na moim laptopie, Samsungu R522, który nie był super maszyną, chociaż muszę przyznać, że dzielnie sobie radził przez te wszystkie lata, które razem spędziliśmy. BioShocka nie mógł uciągnąć na zbyt wysokich detalach. Po odpaleniu gry na Xboksie 360 moją pierwszą reakcją było… Jaka piękna jest ta woda. Refleksy były cudowne, więc wiedziałem, że reszta gry też będzie wyglądać całkiem nieźle. Widać, że modele nie są idealne, widać, że gra ma swoje lata, ale prawdę powiedziawszy miejscami nadal szokuje wyglądem. Pozytywnie.

Tak jak w Assassin’s Creedzie jest też w BioShocku. W pierwszej grze z serii mogliśmy mieć tylko jedno ostrze. W drugiej grze można już było wykorzystać dwa, co znacznie zwiększyło skuteczność naszego zabójcy. Był to krytyczny błąd, który niepotrzebnie utrudniał rozgrywkę. W BioShocku to samo dzieje się z plazmidami. W pierwszej grze są one zupełnie osobnym typem wyposażenia niż broń. Można używać tylko jednego plazmidu lub jednej broni. W momencie gdy gra wymaga od nas pewnej sprawności w posługiwaniu się zarówno plazmidem, jak i bronią, to zaczynają się problemy. Trudno od gracza wymagać ciągłego żonglowania plazmidami i odpowiednim rodzajem broni, który uzupełnia poprzednią akcję. W drugiej części naprawiono ten błąd i można bez problemu zamrażać przeciwników lewą ręką, a w prawej nadal dzierżyć broń palną. Co prawda bohater się zmienił z przeciętnego umysłowo kontrolowanego człowieka na Big Daddy’ego, ale wciąż jest to pozytywna zmiana.

To, co w BioShocku najbardziej mi się podoba, to historia, i nadal jest cudowna. Większość ludzi patrzy na Rapture i widzi wizję szaleńca. Ja widzę pomysł, ideę, która była cudowna, choć miejscami całkiem niemoralna. Andrew Ryan prowadził cudowne miasto, i gdyby nie kilku buntowników i kilku ludzi, którzy ponad dobro społeczności stawiali pieniądze, Rapture by trwało. Niestety kilka osób zrobiło ruch w złym kierunku, który sprawił, że całe delikatnie skonstruowane społeczeństwo legło w gruzach. BioShock zawiera też jedne z najlepszych znajdziek, nagrania, gdzie widać jak miasto powolutku się stacza. Nagrania Tenenbaum, która stworzyła całą koncepcję Little Sister i Big Daddy, Dr Suchong, który przodował w produkcji i badaniach nad plazmidami. Dwójka genialnych genetyków, którzy stworzyli Rapture takim, jakim był, pod okiem wizjonera Ryana. Całę Rapture jest wyładowane nagraniami, których warto posłuchać. Pokazują w jaki sposób kształtowało się życie, jak widzieli je regularni obywatele, a także jak wszystko wyglądało za kulisami.

A więc jak gra prezentuje się po latach na starej już konsoli? Zaskakująco dobrze! Nadal jestem w szoku grając w gry, które są ładne i grywane. Co prawda większość z nich to wysokobudżetowe tytuły, w które włożono sporo pracy, ale nadal zasługują na wyróżnienie. 2007 to był dobry rok. Call of Duty 4: Modern Warfare, Crysis, World in Conflict, Guild Wars: Eye of the North, BioShock. Każda z tych gier była na swój sposób rewolucyjna, wyglądała dobrze, była grywalna, każdego miesiąca wychodziło coś, co zapisało się na zawsze w historii elektronicznej rozrywki. Teraz tylko musze upolować wersję na Xboksa One, żeby móc zagrać w wyższej rozdzielczości, z większą ilością klatek na sekundę, bo przecież to też się w grze liczy. W każdym razie, BioShock to genialna gra. Wiele osób się z tym zgodzi, ale mam pewne zaskoczenie na koniec. BioShock 2 też jest dobry!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.