Gry Recenzja

Ben-Hur

Gry i filmy to zdecydowanie złe połączenie? Ile jest filmów-gier albo gier-filmów, które są dobrze oceniane? Ja nie kojarzę żadnego, a taki cud kinematografii jak Warcraft (28% na Rotten Tomatoes) i gra pokroju Ghostbusters (średnio 35 na wszystkich platformach) wcale nie napawają nadzieją. Ben-Hur też nie, jest to jedna z gorszych gier wydanych na Xboksa One według recenzentów i użytkowników. A ja widzę potencjał.

Ben-Hur to ciekawy pomysł i nie można na niego patrzeć jak na kiepską grę, a raczej jak na dobrą reklamę. Ben-Hur jest bowiem w przeciwieństwie do biletów na Warcrafta i pudełek z Ghostbusters darmową gierką stojącą na poziomie tych dołączanych czasami do płatków śniadaniowych. AOL w ramach promocji filmu zlecił zrobienie gry Krome Studios – twórcom między innymi Viva Piñata: Party Animals, Hellboy: The Science of Evil i Legend of the Guardians. Ktoś może powiedzieć, że nie zrobili dobrej roboty, ja mówię że gra jest darmowa.

image (3)

W menu widzimy wielki napis Ben-Hur i liczbę dni do premiery filmu. Po włączeniu rozgrywki oddany jest nam rydwan, którym musimy wygrać trzy wyścigi ze zwiększającą się liczbą okrążeń, co wbrew logice znacznie z czasem ułatwia rozgrywkę. Nie żeby ta była trudna, bo jest wręcz banalnie prosta. Muszę przyznać, że gdyby nie jedno dość kapryśne osiągnięcie wymagające zniszczenia własnoręcznie wszystkich rydwanów w wyścigu, to gra zajęłaby dosłownie 5 minut. Owo osiągnięcie wydłuża czas rozgrywki do średnio 30 minut.

image (2)

Same wyścigi to całkiem dobry „proof of concept”, ale jest strasznie niedopracowany. Powiem tyle, nie jest to Need for Speed z rydwanami w roli głównej. Sterowanie jest zbyt proste, bo wymaga tylko naciskania A żeby pogonić konie i sterowania drążkiem. Jest jeszcze możliwość ataku biczem, ale jeśli nie idzie się po osiągnięcia, to niezbyt często trzeba jej używać. Sprawia to, że gra  jest po prostu nudna po pierwszym wyścigu i nie zapewnia zbyt wiele zabawy.

image (1)

Nie ma zbyt wiele można napisać o grze, która trwa kilka minut i jej zawartość zmieściłaby się na jednym CD-ROMie. Wydaje się to być naprawdę strzał w kolano, jednak gra zrobiła to, co miała zrobić. Dowiedziałem się, że Ben-Hur wychodzi za kilka dni w kinach i zwiastun był dość ciekawy, więc twórcy filmu zyskali potencjalnego klienta. Jest to niesamowicie przyjemna sprawa – gry-reklamy – jednak wydaje mi się, że mimo wszystko przydałoby się tym tytułom nieco więcej dopracowania. Dorito’s Crash Course było niezłe, gry Burger Kinga i Toyoty już niekoniecznie.



Recenzent spędził w grze godzinę, niszcząc 101 rydwanów i posiadając podstawową wiedzę z zakresu powoźnictwa

3.8
Dźwięk:
4
Grafika:
5
Rozgrywka:
2.5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.