Gra World of Tanks

53TP – jest ciężki, jest silny, w końcu – World of Tanks

53TP, World of Tanks, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 4

53TP to czołg, który w zasadzie pokazuje dlaczego polskie drzewko warte jest uwagi, jednak nie obyło się bez kilku potknięć i dość dziwnego początku. O ile czołg jest dobry pod koniec, mogąc walczyć z czołgami na poziomie X, to początki mogą być dość niezręczne.

Historia

53TP Markowskiego, World of Tanks, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 4
Podobno podrobione dokumenty w archiwum wojskowym prezentujące projekt czołgu

53TP to sprawa tak samo śmieszna jak chińska gałązka niszczycieli czołgów. Zasięgnąłem języka, zostałem skierowany na kilka stron, przeczytałem kilka artykułów i okazało się, że każdy element 53TP to ściema. Pytanie tylko kiedy wykonano fałszywy dokument, kto to był i dlaczego w ogóle go stworzono. Spędzono sporo czasu rozpracowując projekt i okazało się, że osoba, która miała za niego być nigdy nie istniała, a czołg ze względów czysto technicznych nie mógłby być zaprojektowany do 1939 roku. II Wojna Światowa wymusiła bowiem zastosowanie nowych rozwiązań w dziedzinie technologii wojennej, więc projekty, które można porównywać do IS-2 nie mogły istnieć. Piszę to ze względu na parametry czołgu – 130 milimetrów przedniej płyty pancerza, działo 120-milimetrowe. Na rok 1939 nie ma to sensu, podczas gdy trzon dwóch najlepiej rozwiniętych pancernie armii stanowiły czołgi BT-7 i Pz. Kpfw. II z niewielkim procentem konstrukcji pokroju KV-1, Pz. Kpfw. III, czy Pz. Kpfw. IV, z maksymalnym kalibrem działa w okolicach 75 milimetrów, jednak często z tak małym jak 20 mm. Już na pierwszy rzut oka widać, że czołg przypomina raczej maszynę z końca wojny, a nie z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Tym niemniej Wargaming spisało się nieźle, gdy tchnęli nieco życia w fałszywy projekt i pokazując nam jak taki czołg mógłby wyglądać.

53TP – 53TP Markowskiego

53TP Markowskiego, World of Tanks, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 4
Czołg w wersji standardowej może mieć znaczne problemy z nawiązaniem walki z X poziomem, z którym będzie walczył dość często

53TP zaczyna być czołgiem naprawdę dobrym i zaczyna pokazywać nam, czego możemy spodziewać się od polskiego drzewka ku jego szczytowi – wieży i działa. To jednak nie teraz, ponieważ 53TP w podstawowej wersji ani nie ma cudownego działa, ani wieży. Początkowo jest to dość trudny czołg, bo o ile potrafiłem sobie czasami poradzić z czołgami IX poziomu w 45TP, to 53TP walczy z poziomem X, a to może napawać strachu. 320/320 punktów obrażeń przy penetracji 192/225 starczy przeciwko podstawowym czołgom ciężkim VIII poziomu i w zasadzie średnim aż do X, ale jednocześnie zacznie sprawiać problemy w walce z czołgami ciężkimi IX poziomu, które zaczynają stawać się naprawdę potężne. Sprawia to, że w porównaniu z innymi czołgami na swoim poziomie 53TP ma papierowy pancerz. Co prawda jest to 110 milimetrów pancerza przedniego daje 160-190 milimetrów pancerza efektywnego, ale przy przeciętnej penetracji czołgów na tym poziomie wynoszącej nieco więcej niż te wartości, 53TP będzie wydawać się penetrowany przez wszystko. Nie oznacza to jednak, że będziemy ginąć szybko, bo polska maszyna jest dość waleczna. Jednak jej wielkim minusem jest nieimponująca wieża z 200-milimetrowym pancerzem frontowym, 70-milimetrowym czołem i 110 milimetrową kopułą. To wszystko jednak zmienia się po zdobyciu prawie 35 tysięcy doświadczenia. Zasięg widzenia jest niestety dość mierny i w moim wypadku postanowiłem zainwestować w lornetkę polową, która podnosi zasięg widzenia z 360 do 450, co pozwoli wykrywać przeciwników na maksymalnej odległości.

53TP – 53TP Markowskiego wz. 34

53TP Markowskiego, World of Tanks, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 4
Ulepszona wieża oferuje znacznie lepszą ochronę niż pierwsza wersja. Nisko profil potrafi wyściubić tylko armatę i odbić sporą ilość strzałów przeciwnika

53TP wz. 34 wprowadza zmiany, które znacznie podnoszą przeżywalność czołgu i jego zwinność. Nowe gąsienice zwiększają prędkość obrotu czołgu z 28 na 32 stopnie na sekundę i zmniejszają wszystkie opory terenowe czołgu. Daje to znacznie żwawszą maszynę, jednak wraz z nowym wyposażeniem zwiększa się jego masa, a więc jednocześnie wspinanie się pod górki zaczyna być bardziej uciążliwe. Ważniejsze jest jednak to, co dzieje się, gdy już będziemy u szczytu. Ulepszona wersja czołgu wprowadza bowiem nową wieżę, która daje całkiem przyjemne wrażenie. Poza zwiększonym „komfortem załogi” skutkującym w lepszej szybkostrzelności i rozproszeniu ostrzału, pozwala na zwiększony zasięg widzenia, a także ma zupełnie inną budowę. Nowa wieża została skonstruowana w taki sposób, że odbija sporą część pocisków, które nadlecą w jej kierunku. Mieszanka pancerza od 140 do 260 milimetrów z dominującą ilością 210-milimetrowego na froncie sprawi, że w połączeniu z fajnymi kątami płyt wieża 53TP stanowi wyzwanie nawet dla niszczycieli czołgów. Od tego momentu warto zainteresować się miejscami, z których będzie wystawać tylko nasza wieżyczka, takie jak niewysokie kamienie, nasypy, czy właśnie szczyty. W zdobywaniu tych ostatnich pozwala między innymi 8-stopniowe obniżenie lufy, które jest jednym z lepszych na tym poziomie.

53TP – 53TP Markowskiego II

53TP Markowskiego, World of Tanks, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 4
Musimy wykorzystywać zalety niskiego czołgu i znajdować miejsca, z których wystawiamy tylko działo. Skały, wraki, wzgórza, wszystko się nada

Zabawa zaczyna się dopiero od tego wariantu, ponieważ mamy do czynienia z ciekawą podmianką. W zamian za prawie 20 milimetrów penetracji dostajemy 70 dodatkowych punktów obrażeń. A wszystko za sprawą radzieckiego działa 122-milimetrowego D-25T. Ogólne charakterystyki działa są takie same jak na IS-3, jednak z ta różnicą, że strzela minimalnie wolniej (czas przeładowania IS-3 jest o 0,2s krótszy) i jest znacznie mniej celne (różnica 0,06 na korzyść 53TP). Przy tym polski czołg zachowuje swoje genialne 8-stopniowe obniżenie lufy. Generalnie to działo na 53TP jest lepsze pod względem każdym poza prędkością przeładownia. Daje to pewne pojęcie o tym, gdzie czołgi polskie się plasuję – na równi z radzieckimi. Ważny jest jednak wspomniany spadek penetracji. Dla wielu osób może być to nie do przejścia, bo to w końcu prawie 20 milimetrów, jednak jeśli znamy czołgi przeciwko którym walczymy, to spadek penetracji nie powinien być sporym problemem, bo wszystko co mielibyśmy przeszyć nie sprawi nam kłopotu, a na większość potężnych czołgów i tak będzie trzeba użyć amunicji premium, która traci tylko 8 milimetrów penetracji. Następuje tutaj także zmiana silnika, ale nie ma ona większego wpływu na rozgrywkę, bo jedynie nieznacznie podnosi stosunek mocy do wagi.

53TP – 53TP Markowskiego wz. 53

53TP Markowskiego, World of Tanks, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 4
Pamiętna walka przeciwko E 100, na szczęście wygrana, bo 122-milimetrowe działo wz. 53 potrafi powalić nawet tego kolosa

Czym polskie czołgi będą pokazuje dopiero ostatnia wersja czołgu. Nie zmienia się wiele, bo tylko działo. Ale za to na jakie! Polskie działo 122-milimetrowe wz. 53 jest niesamowicie ciekawe, ponieważ można powiedzieć, że jest jednym z najlepszych dział dostępnych w czołgach ciężkich na VIII poziomie i śmiem zaryzykować, że jest najlepszym działem nienależącym do czołgów premium. Zapewnia aż 420 punktów obrażeń przy penetracji na poziomie 218/245, co pozwoli z umiarkowanym sukcesem walczyć przeciwko czołgom pokroju IS-4, IS-7 i 113 i pozwalając nierzadko dominować czołgi na niższych poziomach niż X. To działo jest naprawdę zaskakująco dobre jak na swój poziom. Co prawda nie posiada penetracji dział niemieckich i obrażeń niczym Defender, ale żyje sobie gdzieś pomiędzy genialną penetracją i genialnymi obrażeniami w świecie… Po prostu dobrego działa. Dodatkowo celność na poziomie 0,38 pozwala strzelać do przeciwników znajdujących się nieco dalej, a więc i celnie trafiać w słabe punkty. Za pomocą tego działa udało mi się z daleka zniszczyć E 100, ponieważ niska prędkość pocisku i mniejsza celność niemieckiego kolosa pozwoliły mi unikać jego strzałów i rażąc go precyzyjniejszym i szybszym ogniem z mojego działa. Ale przyznam, że miałem sporo szczęścia w tej sytuacji i nie polecam rzucać się na żaden czołg X poziomu. Ale jeśli będzie trzeba się bronić, to można to robić z powodzeniem, trzeba tylko pamiętać o plusach 53TP – dobrym pancerzu wieży, sporym obniżeniu lufy i genialnych obrażeniach działa.

Podsumowanie

53TP Markowskiego, World of Tanks, Xbox One, Xbox 360, PlayStation 4
Niestety nie jest to rzadkość, że nasz czołg jest jedyną VIII w zespole. Ale żeby nie było IX?

Miejsce polskich czołgów w czołówce jest zasłużone od VIII poziomu, jednak nie było łatwo. Większość wczesnych czołgów z polskiego drzewka jest bezużyteczna, a dopiero teraz zaczynają się maszyny, które mogą coś zrobić i którymi nie jest strach grać. Rozgrywka tymi maszynami wymaga jednak znacznych umiejętności, ponieważ niezbyt grupy pancerz przedni i nieco niższa penetracja wymagają umiejętnej gry w obronie i ataku. Musimy zarówno potrafić się ustawić, jak i wiedzieć gdzie celować. 53TP to czołg, który będzie nagradzał doświadczonych graczy, a niestety karał tych, którzy World of Tanks włączają od święta. Na szczęście na IX poziomie jest znacznie lepiej, o X już nie wspominając.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.