Gry Opinia TOP 5

5 gier, w które warto zagrać przed Nowym Rokiem

freeciv

Czasami człowiek musi się po prostu zrelaksować. Jest jednak okres świąteczny, prezenty kupione, niedługo będą rozdane, a na naszym koncie zostało kilka groszy. Nie ma sensu kupować najtańszej gry znalezionej w Internecie, mimo że GOG i Steam wyprzedają niemal wszystko. Przedstawiam wam 5 pełnych i darmowych gier, w które warto zagrać przed Nowym Rokiem.

Najpierw jednak kilka zasad. Gra musi być wydana, chociaż może być wciąż wersja beta, a także świeża. Wersje alpha i świeżo rozpoczęte projekty odpadają. Gra musi więc być wydana przed 2018 rokiem i mieć ostatnią aktualizację w 2018 roku. Odpadają rzecz jasna gry darmowe z natury, czyli wszelkiego rodzaju gry online i MMO, a dla wygody wszystkich z nas odpadają gry darmowe i dostępne przez platformy dystrybucji. Musimy więc mieć możliwość pobrania .exe oraz zajrzenia w kod. No i rzecz jasna wnioskując dalej, gra musi być głównie offline, chociaż rzecz jasna może zawierać tryb online. Nie możemy winić twórców za chęć rozwoju. Jakieś inne wymagania? Generalnie nie, chociaż tanie podróby odpadają, ale gry inspirowane innymi tytułami, albo gry będące remake’ami są dopuszczone do gry. Zaczynamy? Aha, kolejność to tylko sugestia, każdy preferuje coś innego, rzecz jasna.

5 – FlightGear

Niektóre gry mnie przerażają. Są to zazwyczaj gry, gdzie po prostu trzeba wiedzieć co się robi. FlightGear jest jedną z nich. Dużo czasu zajęło mi ogarnięcie jej, a w dodatku mój komputer nie przepada za tą grą. FlightGear to darmowa odpowiedź na Microsoft Flight Simulator. FlightGear to dość rozbudowana gra, która pozwala na importowanie przeróżnych modeli samolotów, począwszy od epoki pierwszego lotu, po najnowsze bombowce, pozwala nam wystartować z chyba każdego lotniska na świecie, a także całkiem wiernie oddaje lot, korzystając z różnych metod symulacji lotu. Jest to zdecydowanie tytuł niszowy, tylko dla najbardziej zagorzałych fanów lotnictwa. Dlaczego znalazł się na liście? Mimo tego, że nie wygląda najlepiej i wymaga potężnych komputerów, to jest to zdecydowanie inne doznanie niż Flying Tigers. Gra nie zna pojęcia przerostu formy nad treścią, a jaj dość odpychająca grafika z zeszłej dekady traci na znaczeniu przy natłoku opcji. Chcecie polatać? Bez podręcznika lotu i znajomości procedur nie obędzie się. Trochę szkoda, ale ja muszę wracać do H.A.W.X. Aha, ważna notka, gra pożera gigabajty, więc polecam mieć sporo wolnego miejsca na dysku, szczególnie jeśli dynamicznie pobieramy odwzorowania lokacji.

LINK

4 – Freeciv

Freeciv to nie dorówna najnowszym grom od Firaxis, ale jest dobrym nawiązaniem do klasycznego, dobrze znanego wszystkim fanom Civilization II. Graficznie gra wygląda podobnie, chociaż wydaje się być mniej dopracowana. Czerpie jednak sporo ze współczesnej rozgrywki, przykładowo pozwala obrać kierunek badań, ale większość interakcji z grą nadal odbywa się jak w latach 90. Wszystkie komendy wydajemy albo za pomocą skrótów klawiszowych, albo za pomocą wybierania komend z poziomego menu u góry ekrany. Trochę szkoda, że twórcy nie zmodernizowali tego elementu, zagospodarowując kawałka ekranu na komendy unikatowe dla danej jednostki, ale nie należy gry ganić za silne bazowanie w klasyku. Freeciv to ciekawa gra dla każdego fana klasycznych strategii turowych. Lot w kosmos we Freeciv jest naprawdę satysfakcjonujący!

LINK

3 – The Battle for Wesnoth

The Battle for Wesnoth to kolejna strategia turowa. Tym razem mamy jednak do czynienia z heksami, a nie kwadratami. The Battle for Wesnoth zdecydowanie przypomina pomieszanie Heroes of Might & Magic i stylistyki japońskich RPGów. Daje to całkiem znajome, ale zupełnie inne odczucie dotyczące rozgrywki. Gra jest przyjemna, choć specyficzna, bo nie pozwala na rozbudowę miast, czy różnorodność w jednostkach, jak dzieje się to w Heroes of Might & Magic. Tym niemniej jest to gra znacznie rozbudowana, bogata w samouczki, liczne kampanie, a także mody. Możemy znaleźć wśród nich nowe mapy, nowe tryby, czy generalnie dość rozbudowane modyfikacje mechanik gry. Jedna z nich ma na celu zrobić z The Battle of Wesnoth grę pokroju Civilization. Dodatkowo grę można pobrać zarówno z jej oficjalnej strony, jak i pobrać za pośrednictwem platformy Steam, co ratuje jej pozycję na tej liście.

LINK

2 – 0 A.D.

To dla mnie tegoroczny szok. Nie wiedziałem o tej grze nic, do momentu w którym dowiedziałem się, że korzysta z silnika Age of Empires. Zaskoczeniem dla mnie było to, że gra jest darmowa, wygląda ładnie i ma wbudowane mechaniki, których się nie spodziewałem. W gruncie rzeczy dla każdego, kto grał w Age of Empires, 0 A.D. będzie przywodzić na myśl Age of Empires III. Wzbogaca jednak znaną rozgrywkę od elementy takie, jak przypisanie postaci do różnych grup społecznych, aktywny „dziki” gracz, czy aktywni sojusznicy. Podczas gry często mamy szansę na interakcję z sojusznikiem, który to albo prosi nas o pomoc, albo daje nam w prezencie surowce, których ma za dużo. Mimo tego, że obecnie gra nie oferuje dużo pod względem rozwoju i technologii, to widać, że to co jest już zaimplementowane wykonano z dbałością o szczegóły. Każda jednostka każdej cywilizacji jest inna i na swój sposób unikatowa, a każdy budynek charakteryzuje się czymś innym. Chciałbym zobaczyć finalną wersję 0 A.D., bo jest w stanie walczyć z Age of Empires jak równy z równym.

LINK

Wyróżnienia

Krush Kill ‚N Destroy – post-apokaliptyczna strategia z kilkoma ciekawymi mechanikami, która nadal raczkuje, a jest rozwijana od lat.
LINK

Counter-Strike: Global Offensive – Valve chyba traci graczy, bo ich sztandarowy tytuł jest teraz za darmo! Ale rzecz jasna tylko na Steamie.
LINK

Warframe – darmowe MMO, szybka, piękna strzelanka, z unikatowym systemem rozwoju poprzez karty ulepszeń.
LINK

1 – OpenRA

O OpenRA wspominałem już wielokrotnie, a nawet pisałem. Jest to open-source’owy projekt mający na celu umożliwienie gry w tego klasyka od Westwood na współczesnych komputerach. Projekt cieszy się sporym zainteresowaniem i jestem pewien, że miał wpływ na decyzję EA o rozpoczęciu pracy nad ich własną iteracją Red Alerta. Pobierając OpenRA dostajemy aż 3 gry: Red Alert, Command & Conquer i Dune 2000, a twórcy pracują nad dodaniem kolejnych gier do kolekcji. O ile gra wygląda jak Red Alert, to bazuje ona na współczesnym silniku, a także implementuje kilka współczesnych rozwiązań, mających na celu umilić nam rozgrywkę, takich jak powiększanie pikseli, kolejkowanie budynków czy ich grupowanie. Twórcy także dodają nowe jednostki, co może się nie spodobać fanom klasycznej wersji, ale widać, że twórcom nie tylko zależy na wskrzeszeniu gry, ale także jej rozwoju. OpenRA to potężny projekt, a w gry gra się dokładnie tak samo jak w klasyczne wydania, ale bez problemów z kompatybilnością. Dodatkowo jeśli posiadamy płyty z grami oraz dodatkami, to gra pozwala nam na importowanie muzyki oraz filmów, których (zakładam, że ze względów prawnych) pozbawiona jest wersja OpenRA.

LINK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.