Gry Opinia TOP 5

TOP 5: studia zamknięte przez wydawców

5 studios defunct Black Rock, Ensamble, Lionhead, Westwood, THQ

Chciałem napisać artykuł o najciekawszych studiach, które zostały zamknięte. Jednak podczas eksploracji tematu okazało się, ze jest ich całkiem sporo. Będzie więc artykułów kilka. W tym zajmę się studiami, które były własnością wydawcy i ogłoszono ich zamknięcie.

Lista nie dotyczy jednak studiów, które zniknęły z powodu restrukturyzacji, a ich zasoby włączono do innej spółki w ramach wydawcy (np. wchłonięcie BioWare Montreal przez EA Motive Studios). Oczywiście wypadki kiedy odbywa się to bez ofiar można policzyć na palcach jednej ręki, ale nie jest to pełna anihilacja i przynajmniej część najbardziej utalentowanych twórców dostała oferty pracy. Aha, no i oczywiście zero nostalgii. Dlatego, że ktoś wydał dobrą grę 20 lat temu nie znaczy, że nie należy im się zamknięcie teraz. Dalej, dodatkowe punkty za zamknięcie mimo sukcesu krytycznego lub  komercyjnego w ciągu ostatniego roku. Lista nie jest w żadnej konkretnej kolejności, bo każdy będzie miał inną. I jeszcze jedno. Nie są uwzględnione całkiem znane studia, które nadal istnieją, ale spełniają inną rolę w ramach firmy-matki (EA Maxis, LucasArts), lub po prostu zostały rozwiązane, aby rozpocząć na nowo (Irrational Games).


Black Rock Studio (1998-2011)

Black Rock Studio

Studio otwarto w Brighton w 1998 i od samego początku nie szło im najlepiej. Pierwsza gra, którą stworzyli – ATV Quad Power Racing – była tragiczna, a od tego momentu mieli istną huśtawkę ocen, schodząc tak nisko jak 4/10 (ATV Offroad Fury: Blazin’ Trails) i tak wysoko jak 8,9/10 (MotoGP 2). W 2008 spółka została kupiona przez Buene Vista Games (Disney Interactive Studios), a ich portfolio rozkwitło. Gdy Disney stał za sterami wydali dwie jednakowo dobre gry – Pure i Split/Second. O ile Pure (3,36 miliona) sprzedało się dobrze, to Split/Second (1,5 miliona) już nieco kulał w tyle. Ten spadek i zmiana sposobu myślenia w Disneyu sprawiły, że podjęto decyzję o zamknięciu studia z Brighton. Jego pracownicy założyli trzy studia: Roundcube Entertainment (totalna porażka), Shortround Games (Rival Gears, radzą sobie) i BossAlien (CSR Racing, spory sukces, kupione przez NaturalMotion Games). Studio przetrwałoby, gdyby Split/Second odniosło sukces, był to jednak rok gier takich jak Gran Turismo 5, Forza Motorsport 3, F1 2010, czy Need for Speed: Hot Pursuit, a to tylko te, które dobrze się sprzedały.


Ensemble Studio (1995-2009)

Ensamble Studio

Niewiele jest gier, dzięki którym często chciałem wrócić do komputera z Windowsem. Jak będę znowu miał owy, to pierwszą grą, którą zainstaluję będzie Original War. W momencie gdy ona będzie się instalować, to znajdę płyty z Age of Empires III i pobiorę w międzyczasie wersje HD wcześniejszych, bo są to jedne z najlepszych gier, w które grałem i które wielokrotnie mnie uszczęśliwiały. Ensemble nie zostało zamknięte nagle, było to planowane. Studio miało zostać zamknięte po wydaniu Halo Wars i tak też się stało na początku 2009 roku. Wraz z nim przepadła nadzieja na kolejne części jednej z najlepszych gier strategicznych – Age of Empires. Ostatnimi czasy Microsoft zaczyna działać ze swoimi starymi grami, tworząc Halo Wars 2 i wydając wersję DE Age of Empires I i zapowiadając kolejne dla II i III, nie wspominając już o II HD, które dostępne jest już od dłuższego czasu. Pracownicy Ensamble Studio dostali wiadomość z prawie rocznym wyprzedzeniem, więc mogli zacząć rozglądać się za nowymi ścieżkami kariery, co sprawiło, że głównie zasilili szeregi Zyngi poprzez dwa studia i stworzyli jeszcze kilka mniejszych niezależnych, które stały się aktywne w dniu rozwiązania umowy z Microsoftem. Żadne jednak nie osiągnęło znaczącego sukcesu. No, może BonusXP, ale oni mają między sobą a Ensamble co najmniej po dwa studia.


Lionhead Studios (1997-2016)

Lionhead Studios

Microsoft uderza ponownie. Zamknięcie Lionhead było szokiem dla wielu fanów, którzy od lat czekali na kolejną grę z serii Fable. Lionhead założone w sercu brytyjskiej elektronicznej rozrywki – Guildford – dało nam niewiele gier, ale każda była kochana przez fanów. Tworzyli oni głównie dwie serie: Fable i Black & White. Niestety prawda była taka, że Lionhead zawsze miało problemy. Wykup przez Microsoft urratował ich z jednych w 2006 roku, a potem ekipa znacznie uszczupliła się w 2012, kiedy to spora część ludzi odeszła w wyniku pogarszających się warunków pracy. Wtedy też odszedł niesławny wizjoner imieniem Peter Molyneux. Po tym Lionhead wydało już tylko Fable: Anniversary – reedycję pierwszej części gry na Xboksa 360. Prace nad Fable Legends pogrążyły studio. Mimo zaproszenia do bety, nigdy jej nie odpaliłem, ale słyszałem, że gra była naprawdę dobra, ale nie była tym, czego chcieli fani. Microsoft postanowił bowiem, że skorzysta z pragnienia pospólstwa i wyda kolejne Fable, które było tak inne, że ludziom się odechciało. Szkoda, że studio upadło, Microsoft po protu przedłużył jego upadek o 10 lat i kilka bardzo dobrych gier.


Prawie całe THQ (2000-2013)

THQ

Nie jest mowa o THQ. THQ to był duży wydawca. Mowa o tych mniejszych studiach, które wraz z THQ poszły na dno i nie zostały przez nikogo kupione. Vigil Games (Darksiders), Blue Tongue Entertainment (deBlob), Kaos Studios (Homefront), czy Universomo (gry mobilne), każda z tych spółek nie doczekała się wyłączenia z szeregów THQ, czy nie doczekała sprzedaży. Można wyliczać błędy, jakie popełniło THQ, spośród których najpoważniejsze to jakość gier i skupienie uwagi na licencjonowanych produktach. Nie zmienia to jednak faktu, że wiele całkiem porządnych producentów musiało szukać pracy gdzie indziej pomimo sukcesu ich gier. Darksiders było ciepło przyjęte, Homefront był świetną grą (jak dla mnie), a deBlob (i 2) doczekał się ponownego wydania przez THQ Nordic nie bez powodu. Najbardziej szkoda mi Kaos i całej marki Homefront. Uwielbiałem ten tytuł, miał potencjał, a gdyby zajmowały się nim studia z większą ilością czasu, to na pewno skończyłoby się to lepiej dla wszystkich.


Westwood Studios (1985-2003)

Westwood Studios

To akurat jest emocjonalne dla mnie. Jedną z pierwszych gier, w które grałem na komputerze była wersja demo Red Alerta. Jakiś czas później sprawiłem sobie pełną wersję, chociaż nigdy nie potrafiłem zbyt dużo zdziałać w tej cudownej strategii. Byłem za młody. Potem dorwałem się do Red Alerta 2, spędziłem w nim godziny. Każda kolejna gra od Westwood nie była dla mnie tak dobra. Nie grałem nigdy w Command & Conquer, nie grałem w Dune, ale ostatnim tytułem od Westwood z jakim się zapoznałem było Renegade. A przecież mają jeszcze tyle gier. Na przykład Earth & Beyond – serwery zamknięto, to powstał projekt emulacji serwerów i nadal gra na nim około 50 osób. Obie z ostatnich wspomnianych gier nie osiągnęło jednak zamierzonych rezultatów, a Westwood miało swoją siedzibę w Las Vegas, dość drogim mieście, w budynku o powierzchni ponad 4 tysięcy metrów kwadratowych. Studio zamknięto, kilku istotnych ludzi przeniesiono na północny zachód do Kalifornii, a reszta musiała szukać nowej pracy. Całość IP Westwood wzięło pod swoje skrzydła EA Los Angeles (czyli Danger Close i dzisiaj DICE Los Angeles, tak! Ludzie od Medal of Honor i najnowszych Battlefieldów, co za ścieżka kariery), i na szczęście sprostali oni wyzwaniu. Red Alert 3 był ładny, rozbudowany, świeży, późniejsze ich tytuły z serii ta samo. Tym razem marka nie umarła wraz z jej twórcą. Mam nadzieję, że kolejna gra strategiczna z serii Command & Conquer to tylko kwestia czasu.


Inni zasłużeni:
Core Design  (1988-2010) – Tomb Raider – zamknięte przez Rebellion
EA Bright Light (1995-2011) – wchłonęło Bullfrog Productions – zamknięte przez EA
Visceral Games (1998-2017) – Dead Space – rozwiązane przez EA
Evolution Studios (1999-2016) – Driveclub, MotorStorm – rozwiązane przez Sony
Bizarre Creations (1988-2011) – Pure, Blur – rozwiązane przez Activision

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: