Gry Wpis

Xbox One, wsteczna kompatybilność i brak remasterów

Okazuje się, że nie każdy wydawca chce trzepać kasę na graczach. Wiem, szokujące, ale dlaczego tak się dzieje? I dlaczego właśnie teraz? Nie wiadomo do końca, to nigdy nie było trendem, ale tak jest. Zaczęło się to dziać gdy Xbox wprowadził wsteczną kompatybilność w swoim Xboksie One. To właśnie po części tłumaczy dlaczego Red Dead Redemption i Mass Effect nie będą miały edycji remasterowanych.

Wszystko przez zapowiedzianą przez Microsoft wsteczną kompatybilność. Ponad rok temu zapowiedziano, że w gry na Xboksa 360 będzie można grać na Xboksie One. Był to wielki news, który rozgrzał serca fanów. Początkowo gry były kiepskie, platformówki, jakieś tam gry niezależne, ale z czasem Microsoft zaczął się rozkręcać i do tej pory dano nam perełki takie jak Assassin’s Creed, Halo: Reach, Borderlands, Mirror’s Edge, czy Wiedźmin 2. Są także na liście wielkie tytuły, na których odświeżone wersje licznie czekają fani – Mass Effect i Red Dead Redemption. Mam dla nich niestety smutną informację. Remastery tych gier najprawdopodobniej nigdy się nie ukażą. Na to wskazuje nowy trend.

Okazuje się bowiem, że Microsoft wrzuca wszystkie gry, które rozdaje w Games with Gold do katalogu wstecznej kompatybilności, a poza nimi dodaje także wiele tytułów, które są zbyt cenne, żeby były darmowe. Nie było jednak przypadku, że gra pojawiła się we wstecznej kompatybilności i została potem wydana w wersji odświeżonej i nie miała przy okazji udziału w programie Games with Gold. Doprowadza to do sytuacji, gdzie mamy albo wersje remasterowane, albo wersje BC, kropka. Świat oszalał, gdy do programu BC trafiły Red Dead Redemption (sprzedaż Red Dead Redemption wzrosła o kilka tysięcy procent na Amazonie i gra podskoczyła o ponad tysiąc pozycji w rankingu popularności – grafika) i Call of Duty: Black Ops. Kto by nie zapłacił za Call of Duty: Black Ops Remastered? Albo tę samą wersję Red Dead Redemption? Każdy by to kupił, a Microsoft rozdał gry na Xboksa One jak za darmo.

3090755-screenshot2016-07-06at11-17-44

Activision wie o tym, że ludzie kupiliby remastery, dlatego swoją najpopularniejszą grę – Call of Duty 4: Modern Warfare – odświeżają i pragną nam ponownie sprzedać za niemałą kasę. Czy gra się sprzeda? Jasne, że tak, to przecież Call of Duty. Ciekawi jednak dlaczego Black Opsowi dali się zadomowić na Xboksie One. To znaczy jestem pewien, że Microsoft zapłacił, bo nie ma opcji, że zrobili to z własnej woli, ale na pewno o wiele więcej zarobiliby na remastrze. Każdy chce grać w zombie! Dlaczego więc także Rockstar Games i Electronic Arts nie chcą zrobił łatwej kasy? Peter Moore, COO EA, mówi: „Czy mamy zespoły nie robiące zupełnie niczego, które mogłyby się zająć remasterami? Nie, nie mamy”, po czym dodaje „Chcemy skupić się na przyszłości i dostarczaniu nowych IP i nowych doświadczeń.”

Ok, rozumiem to myślenie i jestem pewien, że wszystkie zespoły dużych wydawców pracują w pocie czoła na nowymi grami. Activision chce jeszcze bardziej wkurzyć fanów Call of Duty: Infinite Warfare. Electronic Arts w pocie czoła próbuje wzbudzić jeszcze więcej zmieszania w graczach za pomocą Mass Effect Andromeda. Rockstar Games na pewno wypuści za kilka lat grę nad którą pracują od kilku lat. Dlaczego nie zrobią oni jednak podobnie, jak zrobił Microsoft ze swoimi największymi seriami? 343 Industries zarządza teraz Halo. Miali oni zrobić The Master Chief Collection i zamiast wszystkiego robić samemu, to zlecili oni każdą część gry innemu studiu (United Front Games [Sleeping Dogs, Tomb Raider: Definitive Edition], Saber Interactive [TimeShift, God Mode], Ruffian Games [Crackdown 2], Certain Affinity [Call of Duty: World at War, Call of Duty: Modern Warfare Remastered], Blur [Avatar, The Girl with the Dragon Tattoo]), a potem wszystko zlepili do kupy. Efekt podobno był opłakany na samym początku, ale nie ma opcji, że wyrobili by się sami z robotą w zakładanym czasie, gdyby mieli wszystko robić sami.

Tutaj jednak powstaje kolejne pytanie. Dlaczego twórcy nie chcą wynajmować studiów do zrobienia za nich roboty? Pracą na zlecenie zajmuje się prawie każde studio, małe i duże, i nawet The Master Chief Collection był niesamowitym osiągnięciem, biorąc pod uwagę nakład pracy i ramy czasowe projektu. Peter Moore ma kolejną odpowiedź: „Czy jest zapotrzebowanie? Tak, tysiące osób tego chcą. Czy potrzebujemy milionów? Sam nie wiem,” po czym dodaje „mamy klapki na oczach i jedyne co widzimy to przyszłość.”

Czy jest jakaś metoda w rozumowaniu COO Electronic Arts? Ciężko to powiedzieć. Gracze nie lubią, gdy ich ulubione marki doi się publikując gry mobilne (Deus Ex: The Fall), czy daje się je małym studiom, które wykorzystują fabułę lub mechanikę do zrobienia swojego, często dość kiepskiego, arcydzieła (W zasadzie całe uniwersum Warhammera). Gdy jednak gracze chcą remastery i chcą być dojeni, a studia nie chcą ich zrobić, to mamy wiele płaczu i petycje na change.org. Czy każda z tych spółek zarobiła miliony na sprzedaży swoich największych hitów na nowe konsole? Na pewno, szczególnie że gracze chcą tych gier, bo można o chciwych korporacjach mówić co tylko ślina na język przyniesie, ale ostatecznie i tak wszyscy chcemy jeszcze kilku godzin z ich grami. Sam nawet bym rozważył kupienie niektórych z nich po raz kolejny, a Skyrima będę przytulał na pewno. Tylko gdy ma się w zanadrzu wielkie kampanie reklamowe, potężne studia, nowe IP i ograniczony budżet, to trzeba poważnie się zastanowić nad tym, gdzie można pieniądze wpakować. Gracze na pewno lepiej wyjdą na tym, że wydawcy chcą iść na przód, a nie wypuszczać swoje stare gry na każdą nową platformę. Plany Microsoftu co do Scorpio i fakt, że gry mają być wstecznie kompatybilne pomoże im robić właśnie to. Wydanie gry na Xboksa One automatycznie będzie oznaczać, że liczba potencjalnych klientów wzrośnie bez żadnego wysiłku ze strony wydawcy. Mass Effect jest obecnie dostępny na Xboksa 360, Xboksa One i będzie dostępny na Scorpio w dniu jego wejścia na rynek. To samo tyczy się GTA V, Mass Effect Andromeda i wszystkich corocznych wydań Call of Duty. Wydawcy na każdym kroku dostają procent kasy i nie muszą zupełnie nic robić. Jakiegoś dnia będą tak samo zdziwieni jak wydawca Bankshot Billiards 2 – zapomnieli o swojej lata temu wydanej grze, a tu przychodzi procent od Microsoftu, bo jakiś facet w Polsce kupił ich grę. Brawo Microsoft, właśnie udobruchałeś sobie wydawców oraz swoich klientów, a przedstawiciele PC Master Race będą przez ciebie płakać po nocach. Mass Effect, Borderlands, Red Dead Redemotion, Call of Duty: Black Ops w wersji zremasterowanej nie będzie. Nie, bo Microsoft. Nie, bo Xboks.

Źródła:
Amazon
Wywiad z Peterem Moorem (Gamespot)
Xbox Wire – Wsteczna kompatybilność
Change.org – Gracze żądają odświeżonej wersji Mass Effect
Xbox.com – Project Scorpio

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.