Gra World of Tanks

14TP – nadal pod górkę – World of Tanks

14TP World of Tanks Mercenaries Xbox One Xbox 360 PlayStation 4

Ostatnio opisałem o pierwszych trzech czołgach polskiego drzewka technologicznego w World of Tanks. 4TP było dobrym czołgiem. 7TP było mizerną maszyną, a na 10TP szkoda słów. Nic nie przygotuje nas jednak na to, czym jest 14TP w pierwszych kilku grach. Nie jest to jednak krytyczny moment polskiego drzewka – on już niedługo..

Historia

14TP World of Tanks Xbox One Xbox 360 PlayStation 4
Poglądowe szkice maszyny. Nie zachowała się pełna dokumentacja tego czołgu i istnieje prawdopodobnie jeden dokument, który o nim wspomina

Historyczne 14TP było projektem, którego prototypu nie dokończono. Jest to jeden z tych czołgów, o których więcej napisał tylko jeden człowiek i tak naprawdę nie wiadomo ile z tych informacji było faktem. 14TP miał być opracowany w latach 30. Obecnie spekuluje się, że czołg miał mieć niemiecki silnik Maybacha (polski silnik PZInż R.W.A. i amerykański American LaFrance miałby być zbyt słabe), 37-milimetrowe działo przeciwpancerne wz. 36 i dwa karabiny maszynowe wz. 30. Był to czołg, który z powodzeniem mógłby stawić czoła członowi niemieckiej armii pancernej w 1939, która składała się z dużej ilości czołgów PzKpfw I i II, a także walczyć jak równy z równym przeciwko wczesnym modelom PzKpfw III. Pierwsza modernizacja czołgu miała miejsce już podczas późnych faz planowania, gdy przestarzałe działo i karabiny wymieniono na 47-milimetrowe działo wz. 39 i parę karabinów 7,92 mm Typ C. Budowa pierwszego prototypu mimo że rozpoczęta, nigdy się nie zakończyła. Prawdopodobnie uległ on zniszczeniu przez projektantów lub w trakcie nalotów. Po czołgu pozostało jedynie kilka wzmianek w książkach i artykułach, a także dokument w Centralnym Archiwum Wojskowym.

14TP – Standard

14TP World of Tanks Xbox One Xbox 360 PlayStation 4
14TP to jeden z nielicznych czołgów, w którym uciekałem przed zbyt odważnym Panzerem I

14TP zaczyna mizernie. Dostajemy podwozie 14TP, które do złudzenia przypomina nieco większe 10TP. Wieża też jest ze wcześniejszego czołgu, a działo to samo, które on miał. Generalnie na poziomie IV zaczynamy gdzieś pomiędzy poziomem II i III jeśli chodzi o pancerz i na II w kwestii uzbrojenia. Jest to naprawdę problem. Z uwagi na to, że możemy w tym czołgu spotkać pojazdy VI poziomu często będziemy lądować jako najniższy poziom czołgu. A to najmniejszy problem, bo nawet jeśli będziemy na szczycie, to będziemy mieli trudności z penetracją większości czołgów. Chciałbym przypomnieć, że na naszym poziomie mamy maszyny takie jak D.W. 2, B1, czy A-20, z którymi nie poradzimy sobie nawet, jeśli będą leżeć na boku. Ja sam miałem szczęście, że trafiłem na biednego Pz. Sfl. IVc, który zapędził się w kozi róg i mogłem powolutku pozbawiać go wytrzymałości zadając po 40 punktów obrażeń. Za zniszczenie jednego pojazdu i przetrwanie w tym czołgu, włączając w to bonusy za konto premium i eventowe, dostałem ponad 4 tysiące punktów doświadczenia. Jeśli będziecie mili tyle samo szczęścia co ja, to gratuluję. Jeśli chcecie jednak grać normalnie, to musicie przygotować się na wydatek 2150 punktów doświadczenia na pakiet „Wieża 14TP wz. 37”, a potem jeszcze 2600 na „Wieża 14TP”.

14TP – Wieża 14TP

Jednak da się zniszczyć czołg leżący na boku. Jest to jednak niewielkie pocieszenie…

14TP z wieżą 14TP i działem automatycznym Bofors jest o niebo lepszym czołgiem niż poprzednio, ale nie można za bardzo w nim szaleć – nie jest aż tak dobry. Z tym działem stoimy na poziomie 7TP z działem 40 mm, jednak jest to działo automatyczne, co oznacza, że mamy możliwość wypalenia nim dwa razy (po dwa pociski) zanim będziemy musili przeładować. To działo, z uwagi na niską penetrację i długi czas przeładowania wymaga taktyki. Generalnie należy wykorzystać prędkość pojazdu, żeby zajść przeciwnika od tyłu. Nie ma innej opcji. Nawet penetracja lekko opancerzonych pojazdów może okazać się wyzwaniem z uwagi na efektywny pancerz pochyłych kadłubów. Miałem spore problemy z penetracją czołgów takich jak M3 Lee, 25TP i 105 leFH18B2, choć przyznam, że nie są one najsłabiej opancerzone. Tym niemniej, dopiero z trzecim pakietem zyskujemy jakąś szansę walki. Za kolejne 1600 punktów doświadczenia odblokujemy ostatni pakiet modernizacji czołgu – 14TP wz. 39.

14TP – 14TP wz. 39

14TP World of Tanks Xbox One Xbox 360 PlayStation 4
47-milimetrowa armata z 1939 roku pozwoli nam przejść przez pancerz sporej ilości czołgów i w końcu czyni 14TP użytecznym czołgiem na polu walki

Na tym poziomie zaczyna się dopiero dobra zabawa. Co prawda nasz czołg jest nadal papierowy i przebije go każdy czołg lekki III poziomu, ale możemy nawiązać walkę z V poziomem. I to frontalnie! Czemu to zawdzięczamy? Nowemu działu. Wspominałem, że pod koniec fazy projektowej zmodernizowano uzbrojenie czołgu. Mamy właśnie do czynienia z tą modernizacją. Co prawda model czołgu nie uwzględnia karabinów maszynowych, ale jak najbardziej działo. 47-milimetrowa armata przeciwczołgowa wz. 39 charakteryzuje się penetracją na poziomie 62/92 i obrażeniami równymi 75. W efekcie dostajemy czołg, który w końcu jest godzien poziomu IV, a jak zainwestujemy w pociski premium, to poddadzą się nam nawet czołgi VI poziomu, więc warto ich kilka przy sobie mieć. Co prawda nadal daleko tej maszynie to czołowych czołgów swojej klasy, ale przynajmniej tym razem jest w górnej połowie tabeli. Zmiana spowodowała, że już w pierwszej walce z nowym działem udało mi się zniszczyć kilku przeciwników i zaczęło się grać dość wygodnie. Nie można się jednak zapomnieć, bo nasz pancerz nadal ma tylko 30 mm w najgrubszym miejscu.

Podsumowanie

14TP World of Tanks Xbox One Xbox 360 PlayStation 4
Jest to typowy skład drużyn, którego 14TP nie chce spotkać

14TP może być momentem, w którym zrezygnujemy z granie polskim drzewskiem. O ile nie mamy szczęścia, to będziemy kończyć gry z wynikiem na poziomie 40 zadanych obrażeń i zdobytych 200 punktów doświadczenia. Jeśli jednak dopisze nam szczęście, albo będziemy wytrwali, to pod koniec gry 14TP czeka nas satysfakcjonująca zmiana. Niestety kolejny czołg w postaci 25TP to najsłabszy punkt polskiego drzekwa, bo ponownie mamy do czynienia z działem automatycznym Boforsa, ale tym razem na czołgu średnim od którego oczekuje się czegoś innego niż latanie za przeciwnikami na polu walki. W tym momencie możemy się jednak skupiać na nieco innych aspektach czołgu niż na samych obrażeniach, bo z czasem dostaniemy kolejne działo, tym razem 75-milimetrowe i ono pozwoli nam nieco bardziej zaszaleć. Mamy tylko 2 czołgi średnie w polskim drzewku (plus dwie identyczne Pantery), a potem zostały już tylko czołgi ciężkie, które mają znakomitą renomę na polu walki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.